Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013 - część II

W zeszłym roku wyróżniłam kilka tytułów, które wywarły na mnie największe wrażenie, postanowiłam wiec i w tym roku takowe wybrać. Dobrych książek było naprawdę dużo, a typowych gniotów niewiele.


 NAJLEPSZE PRZECZYTANE KSIĄŻKI W 2013 ROKU





2) Przewrotność dobra, Jolanta Kwiatkowska










NAJGORSZE PRZECZYTANE KSIĄŻKI W 2013 ROKU:


1) Ogród cieni, Virginia C. Andrews


2) Jedz, módl się, kochaj, Elizabeth Gilbert




4) Ominąć Paryż, Małgorzata Warda




—————————————————————————

Korzystając z okazji chiałam wszystkim tym, ktorzy tutaj zaglądają serdecznie podziękować. Nie piszę i czytam ostatnio tak dużo, ale to ciągle moje specjalne i ukochane miejsce w sieci i bardzo się cieszę, że dalej je odwiedzacie. 

Życzę Wam wspaniałego, szczęśliwego 2014 roku!!!




Podsumowanie roku 2013 - część I

Czytelniczo rok 2013 mogę uznać za jak najbardziej udany. Przeczytałam 130 książek. Pewnie byloby więcej, chociaż nie ilość jest tutaj istotna, gdyby nie zawirowania w moim życiu osobistym (o których już parę razy wspominałam), z powodu których od września nie znajduję już tyle czasu na czytanie i pewnie tak jeszcze przez jakiś czas pozostanie. 

Na początku tego roku miałam różne plany, wypada więc teraz podsumować, jak mi się udało je zrealizować. Wszelkie listy uwielbiam, chociaż, jak to zwykle bywa, w różnym stopniu sie ich trzymam. Nie zniechęcam się jednak, tylko produkuję kolejne, bo w jakiś dziwny sposób dają mi one poczucie uporządkowania w moim życiu, a kiedy wiele spraw się dzieje nie tak, jakbym sobie życzyła, to lubię mieć jedna sferę zaplanowaną.

I. Stworzyłam sobie listę 36 książek, które zamierzałam na 100% przeczytać w 2013 roku. Z tej listy udało mi się zapoznać z 15 poniższymi książkami. Nie wiem, czy to dużo, czy to mało, tak wyszlo po prostu. Poległam miedzy innymi na Oates, a reszta to były głównie grube knigi, z którymi jakoś nie miałam ochoty lub czasu się zmierzyć.
  1. Atlas chmur, David Mitchell
  2. Biały Tygrys, Aravind Adiga
  3. Brak tchu, George Orwell
  4. Chłopiec z Salskich Stepów, Igor Newerly
  5. City, Alessandro Baricco
  6. Crimen, Józef Hen
  7. Czas honoru, Jarosław Sokół
  8. Czas honoru. Przed burzą, Jarosław Sokół
  9. Dziennik, Anne Frank
  10. Iskra życia, Erich Maria Remarque
  11. Portret damy, Henry James
  12. Shantaram, Gregory David Roberts
  13. Słońce Scortów, Laurent Gaude
  14. Sprawiedliwość w Dachau, Joshua M. Greene
  15. Wszystko jest iluminacją, Jonathan Safran Foer

II. Chciałam przeczytać więcej książek następujących autorów:
  1. Bernard Cornwell
  2. Philippa Gregory ("Władczyni rzek")
  3. Pearl Buck ("Łaskawa ziemia", "Synowie")
  4. Siostry Bronte ("Profesor" Charlotte Bronte
  5. Elif Safak
  6. Magda Szabo
Jak mi poszło? Słabo, jak widać. Cornwella zdecydowanie oszczędzam na przyszłość, podobnie jak Szabo (w ogóle co to za pomysł, aby odkładać książki na później, co do których mam pewność, że się nimi zachwycę :D). Podobnie było z Gregory i Safak.

III. Założyłam sobie, że przeczytam około 144 książek, z tego udalo mi się przeczytać 130, czyli tutaj juz bardzo dobrze, a biorąc pod uwagę, co się w ostatnich miesiącach u mnie dzieje, to powiedziałabym, że nawet znakomicie.

IV. Kontynuowalam udział w wybranych wyzwaniach:

  • Z półki - gdzie zadeklarowałam, że powalczę o poziom 7 – “Mistrza”, czyli przeczytam powyżej 31 pozycji zakupionych przed 2013. Wyzwanie ukończyłam 22 marca 2013 roku, a ogólnie przeczytałam aż 83 książek zakupionych przed 2013 rokiem
  • Tea Time z Corridą - 11 
  • Nie tylko literatura piękna - 23 
  • Originaliter - 1 
  • Najpierw książka potem film - 4
  • W prezencie - 17 
  • La Dolce Vita - 4 
  • Polacy nie gęsi - 49 
  • Z literą w tle - 41
  • Book-Trotter - 22 
  • Jubileuszowe lektury - 7 
  • Trójka e-pik - 23 
  • Pochłaniam strony, bo kocham tomy - 41
  • Projekt Nobliści - 4 
  • Klasyka literatury popularnej - 5 
  • Rosja w literaturze - 9 
  • Czytajmy Anię - 6 
  • Czas na Jeżycjadę- 12 
  • Czytamy serie wydawnicze - 3 
  • Literacka Ameryka Poludniowa - 4 
  • Tudorowioe w literaturze - 1
  • Czytajmy literaturę skandynawską - 8 
  • To już było - 25 
  • Wojna i literatura - 24
Część z tych wyzwań skończyła się, część z nich umarła śmiercią naturalną (z powodu autora lub uczestników), z części sama zrezygnowałam. Są oczywiście i takie, w których dalej, jeśli czas pozwoli, będę brała udział w kolejnym roku, ale ich liczba zostanie mocno zredukowana i raczej nie będę się przyłączać do kolejnych. 

V. Na 5 przeczytanych książek z własnego księgozbioru mialam kupić 1 (słownie – jedną). 
Tak. Tutaj pozwolę sobie tylko uśmiechnąć z pobłażliwością, bo książek kupiłam masę. Niewiele nowych, ale sporo bylo tanich, uroczych ramotek, które kosztowały może i grosze, ale były ich dziesiątki.

czwartek, 12 grudnia 2013

Podsumowanie listopada 2013

Długo zastanawiałam się, czy robić w ogóle podsumowanie listopada. Chociażby z tego powodu, że książek przeczytałam niewiele, a także niewiele pisałam. Udało mi się jednak nadrobić prawie w całości zaległości. Do listopadowych lektur należy też "Medea i jej dzieci" Ludmiły Ulickiej, ale że ostatnio mam większą ochotę i siły na czytanie, to zajmę się swoimi lekturami, a o tej zaleglej pozycji może napiszę w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Cóż takiego się działo u mnie w listopadzie? Niestety niewiele dobrego. Moja ciąża niestety jest gorsza od poprzedniej (a myślałam, że gorzej być nie może!).

W miarę możliwości czytam Wasze blogi, chociaż nieczęsto coś komentuję.

Listopad przedstawiał się tak:



Liczba przeczytanych książek: 6

Realizacja wyzwań:


Book-Trotter - 1
Czas na Jeżycjadę – 2
Czytajmy Anię – 0
Czytajmy literaturę skandynawską – 0
Czytamy serie wydawnicze - 0
Klasyka literatury popularnej – 0
Literacka Ameryka Południowa – 0
Nie tylko literatura piękna – 0
Originaliter – 0
Projekt Nobliści – 0
Rosja w literaturze – 0
Tea Time z Corridą – 1
To już było – 2
Tudorowie w literaturze – 0
Wojna i literatura – 2
W prezencie – 4
Z literą w tle - 0
Z półki - 2013 – 1

Najlepsza książką miesiąca była "Łąka umarłych" Marcina Pilisa, typowego gniota miesiąca nie było, ale to pewnie dlatego, że niewiele czytałam i po prostu się nie zdarzyło. 
Jak widać, wyzwań stoniowo mi ubywa i ta tendencja spadkowa bedzie się raczej utrzymywać, bo jest ich w tym momencie za dużo jak na moje możliwości czytelnicze. Zresztą część z nich i tak planowalam skończyć wcześniej, a zostały na dłużej. Po Nowym Roku pozostanę przy tych bezterminowych, tych, które nie umrą jeszcze śmiercią naturalną, chociaż podejrzewam, że mój ciążowy mózg nie obejmie nawet i tego. Właściwie przeważnie mam ochotę na nieskomplikowane czytadła, chociaż czasami mnie weźmie i zabieram się za poważniejszą tematykę. 
Książek na każdą okazję mam na własnych półkach sporo, więc nudzić się nie powinnam, oby tylko zdrowie i siły dopisały!




niedziela, 3 listopada 2013

Podsumowanie października 2013


W październiku przeczytałam 8 książek, z czego jedna jeszcze nie doczekała się kilku słów na temat, ale myślę, że wkrótce to nadrobię. Wyglądało to dokładnie tak:


Liczba przeczytanych książek: 8

Realizacja wyzwań:


Book-Trotter - 1
Czas na Jeżycjadę – 1
Czytajmy Anię – 1
Czytajmy literaturę skandynawską – 1
Czytamy serie wydawnicze - 1
Klasyka literatury popularnej – 1
Literacka Ameryka Południowa – 0
Najpierw książka, potem film - 1
Nie tylko literatura piękna – 1
Originaliter – 1
Projekt La Dolce Vita – 0
Projekt Nobliści – 0
Rok Średniowiecza 2013 – 0
Rosja w literaturze – 1
Tea Time z Corridą – 2
To już było – 1
Tudorowie w literaturze – 0
Wojna i literatura – 1
W prezencie – 1
Z literą w tle - 1
Z półki - 2013 – 1


Najbardziej podobał mi się „Święty Psychol” Theorina oraz „Sonieczka” Ulickiej, najmniej „Ucieczka z getta” Zawadzkiej.

W październiku bardziej od książek pochłaniało mnie życie. Uczenie 4,5 latka głosek i pisania liter to ciężka praca, ale może za parę miesięcy będę widziała wyniki, a  na razie nauczyciele nie mają większych zastrzeżeń. W pracy również pracowicie i to bardzo, a mnie jest co raz ciężej, wyraźnie widzę, że moja wydolność spada. A faktycznie! Nie pisałam Wam, że spodziewamy się drugiego dziecka, a połówka ciąży już za mną. To był bardzo stresujący czas, wyniki badań genetycznych nienajlepsze, ale na szczęście tym razem okazało się, że noszę zdrowe dziecko. Radość nasza przeogromna. Mam też ogromną nadzieję, że w tej ciąży pochodzę dziewięć miesięcy, a nie jak w poprzedniej - siedem. Trochę trosk z mojego życia ubyło, ale oczywiście pojawiają się ciągle nowe, co powoduje, że często na książki po trudnym dniu nie mam już siły. Dlatego na moim blogu jest jak jest i pod względem jakościowym i ilościowym.

Życzę Wam dobrego, książkowego listopada!






poniedziałek, 30 września 2013

Podsumowanie września 2013

Wrzesień w tym roku był bardzo ubogi pod względem czytelniczym. Zupełnie nie miałam głowy do czytania. Czasu również, pochłonęło mnie tak zwane życie. A tak wyglądały moje lektury:



Liczba przeczytanych książek: 5

Realizacja wyzwań:


Book-Trotter - 1
Czas na Jeżycjadę – 2
Czytajmy Anię – 0
Czytajmy literaturę skandynawską – 0
Czytamy serie wydawnicze - 0
Klasyka literatury popularnej – 0
Literacka Ameryka Południowa – 0
Najpierw książka, potem film - 0
Nie tylko literatura piękna – 1
Originaliter – 0
Polacy nie gęsi – 4
Projekt La Dolce Vita – 0
Projekt Nobliści – 0
Rok Średniowiecza 2013 – 0
Rosja w literaturze – 0
Tea Time z Corridą – 0
To już było – 1
Tudorowie w literaturze – 0
Wojna i literatura – 1
W prezencie – 3
Z literą w tle - 1
Z półki - 2013 –  2

Można powiedzieć, że wrzesień upłynął mi pod znakiem Jeżycjady i Żołnierzy Wyklętych. Najbardziej podobał mi się „Legion” Cherezińskiej, do serca przypadła mi także książka „Operacja <<Lawina>>. Dzieje przemilczanej zbrodni UB” Macieja T. Nowaka.

We wrześniu skończyło się roczne wyzwanie Ann RK "Polacy nie gęsi", którego celem było przeczytanie przynajmniej 12 książek polskich autorów. Udało mi sie przeczytać 57 książek. Jestem bardzo zadowolona z wyniku, aczkolwiek rekordzistka przeczytała ponad 100! Będę więc pewnie gdzieś w środku stawki, ale zbyt bardzo mnie ciągnie również w inne rejony literatury, aby aż tak skoncentrować się rodzimej literaturze. Wyzwanie bardzo mi się podobało, po wyjeździe z Polski przestałam się orientować we współczesnej literaturze polskiej, a teraz mam już jako takie pojęcie. 

Plan na październik mam taki, że nie będzie czytelniczych planów. W mojej obecnej sytuacji życiowej wiem, że to zupełnie bez sensu. Nie będzie więc stosu z książkami na październik, ani na kolejne miesiące. Pewnie będę musiała pożegnać się również z kolejnymi wyzwaniami i zostanę przy tych długoterminowych lub bezterminowych.