„Spowiedź” Calka Perechodnika to książka o
najmocniejszym przekazie z całej serii „Żydzi Polscy” wydanej przez Ośrodek
KARTA. Takiej książki nie można oceniać ani gwiazdkami, ani w kategorii podoba
się lub nie. Zawarte w niej świadectwo Calka Perechodnika, polskiego Żyda,
który w czasie wojny pełnił rolę żydowskiego policjanta w otwockim getcie,
powala na kolana swą szczerością i zawartymi w niej okrutnymi opisami. Wersja z
2011 roku jest pełną, wierną wersją dziennika, wcześniejsze wydania były
częściowe lub ze zmianami. Czytamy słowa, które zostały napisane już po
aryjskiej stronie od maja do października 1943 roku.
„Spowiedź” zadedykowana jest sadyzmowi
niemieckiemu, podłości polskiej i tchórzostwu żydowskiemu, a właściwie jest wyznaniem wszystkich przewinień i grzechów,
skierowanym do żony Calka Perechodnika. Anna Nusfeld, z którą Perechodnik
ożenił się w 1938 roku, była jego największą i jedyną miłością. Sam przyznał,
że jego rodzina była bardzo chłodna emocjonalnie, zaspakajała potrzeby
materialne, ale nie uczuciowe. To z Anną odnalazł miłość, ona też w 1940 roku
urodziła mu córkę Athalie, śliczną blondynkę o niebieskich oczach. 19 sierpnia
1942 roku podczas wywózki Żydów z Otwocka, Perechodnik wyciągnął swoją żonę z
córką z bunkra i umieścił ja na Umschlagplatzu wierząc w zapewnienia Niemców, że
żony i dzieci policjantów żydowskich są bezpieczne. Wcześniej przewidywał
wywózkę, ale nie postarał się dla żony o Kenkartę, mimo jej próśb. Nie udało mu
się też umieścić córki po aryjskiej stronie. Z obydwoma sprawami dosyć zwlekał.
Niemcy nie dotrzymali obietnicy danej żydowskiej policji. Żona i córka
Perechodnika znalazła się wśród ludzi czekających na wywóz, jak się później
okazało- wprost do Treblinki. "Czy tę winę odkupię kiedyś, o Boże?"
- pyta.
![]() |
Zdjęcie Żydów z Otwocka czekających na wywózkę do Treblinki. Wśród nich z pewnością jest żona i córka Perechodnika - źródło |
Czy Calek Perechodnik jest mordercą? Takie
pytanie zadaje sobie i on i my. Nie zwalnia siebie z odpowiedzialności za
śmierć swoich najbliższych. Swoje dzienniki taktuje jak drugie dziecko –
pogrobowca, które mają mu pomóc w odkupieniu win, odkupieniu śmierci żony i
córeczki. Po wojnie, ma nadzieję, zostaną wydane, a imiona jego ukochanych żony
i córki poznają miliony. Tak się zresztą stało, chociaż wiele lat po wojnie.
Rękopis złożony w ręce adwokatowi Władysławowi Błażewskiemu zostaje przekazany
jego bratu Pejsachowi, jednakże mimo praw do wydania, jak już wspomniałam
wcześniej, oryginalna i pełna wersja zostaje wydana dopiero w 2011 roku.
![]() |
Calek Perechodnik - źródło |
Sama książka to nie tylko osobiste
wspomnienia, to także ukazanie, oprócz najbardziej krwawych bestialstw Niemców, także podłości Polaków. Perechodnik jednak unika otwartej krytyki
społeczeństwa polskiego, koncentruje się raczej na jednostkach: “więcej nie będę mówić już o Polakach i o ich
stosunku wobec Żydów, ale będę pisać o panach X, Y, Z itd. Do każdego dobrego
uczynku dodam nazwisko człowieka; opowiadając o każdym podłym uczynku - również
wymienię nazwisk”. Chociaż nie raz przedstawia myślenie Polaków, którzy
często tłumaczą się ze swoich czynów, że to nie oni, że Niemcy lub też że są
tylko spadkobiercami mienia im przekazanego, a wcale go nie rabują. Perechodnik
pokazuje więc palcem na wielu Polaków wymieniając ich z imienia i nazwiska i
opisujac zło, które popełnili i krzywdy, które wyrządzili Żydom.
Bez wątpienia jest to dla niego sprawa bolesna, pisze
“26 lat żyłem między Polakami i dopiero w
ostatnim roku poznałem ich prawdziwe oblicze, a w międzyczasie
przejąłem się kulturą i literaturą polską, polubiłem Polskę, uważając ją za swą
ojczyznę; cóż robić? Zdarzają się takie omyłki w życiu”. Mimo umiłowania
Polski, jej historii, poezji, sama Polska nigdy mu się tym samym nie
odwdzięczyła, czego doświadczał nie tylko podczas okupacji, ale także przed
wojną. Nie mógł studiować na polskim uniersytecie, nie przyjęto go do wojska, a
kiedy wrócił z Francji z tytułem agronoma, nie mógł zająć żadnej ważnej posady
ze względu na swoje żydowkie pochodzenie.
Dla równowagi pisze także o tych dobrych Polakach,
gdzie szczególne miejsce zajmuje Magister.
Perechodnik oskarża również Żydów o ich bierność,
poddanie się woli Niemców, brak chęci jakiekolwiek walki, krótkowzroczność i
nieratowanie siebie i swoich rodzin. Wiele takich przypadków „tchórzostwa żydowskiego” opisuje w
swoich dziennikach.
„Spowiedź” to książka, która otwiera oczy na
wiele różnych aspektów relacji niemiecko-żydowsko-polskich i to w sposób często
brutalny. Zmienia myślenie o tamtych czasach i o tym co, jak i dlaczego się stało.
Wstrząsa i oburza swoją cyniczną szczerością.
Calek Perechodnik walczył w Powstaniu
Warszawskim w szeregach AK, w październiku 1944 roku spisał swój testament i przekazał
go oraz swoje dzienniki adwokatowi Błażewskiemu. Później zginął na tyfus bądź z
rąk szabrowników. Wiadomo, że pisał jeszcze drugą część dziennika, ale zaginęła
ona w piwnicach budynku podczas powstania i nigdy jej nie odnaleziono.
Calek Perechodnik, Spowiedź, oprac. Dawid Engel, Ośrodek KARTA, Warszawa 2011, s. 344.
——————————
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Czytamy serie wydawnicze, To już było, Wojna i literatura.
