Czerwiec minął mi bardzo szybko. Pomiędzy wyjazdami do Polski były trzy tygodnie intensywnej pracy, nadganianie spraw domowych, rodzinnych i zawodowych, a w związku z tym niewiele czasu na czytanie. Mimo wszystko nie było tak źle.
Liczba przeczytanych książek: 12 (szczegóły tutaj)
Realizacja wyzwań:
Projekt Nobliści – 1
Klasyka literatury popularnej – 0
Rosja w literaturze – 1
To już było – 2
Wojna i literatura – 3
Czytajmy Anię – 1
Czas na Jeżycjadę – 0
Z półki - 2013 – 4
Trójka e-pik - 3
Polacy nie gęsi – 2
Jubileuszowe lektury – 1
Literacka Ameryka Południowa – 0
Book-Trotter - 7
Rok Średniowiecza 2013 – 0
Projekt La Dolce Vita – 0
Z literą w tle - 1
Tea Time z Corridą – 0
Nie tylko literatura piękna – 1
W prezencie – 2
Tudorowie w literaturze – 0
Czytajmy literaturę skandynawską – 0
Najpierw książka, potem film - 1
Originaliter - 0
Na ten miesiąc zaplanowałam, jak zwykle, sześć lektur, ale poddałam się przy „Blondynce” Oates. Nie jest to książka do torebki, a od samego trzymania bolały mnie ręce, po 300 stronach zrezygnowałam. Dokończę kiedy indziej, czuję się trochę zniechęcona, bo po raz kolejny nie do końca leży mi ta autorka, a miałam ogromne oczekiwania, wszak to książka o uwielbianej przeze mnie MM. Na drugą książkę tejże autorki nawet się już nie porywałam. Myślę, ze 4/6 to też niezły wynik.
Najlepsze książki przeczytane w czerwcu: „Żelary”, „Hanulka Jozy”, „Śmierć pięknych saren”, „Iskra życia” oraz „Chustka”. Gniotów w tym miesiącu szczęśliwie nie czytałam.
Przede mną jeszcze tydzień słodkiego lenistwa, liczę na to, że chociaż częściowo z książką.
Przede mną jeszcze tydzień słodkiego lenistwa, liczę na to, że chociaż częściowo z książką.

12 książek to według mnie piękny wynik i podziwiam, że pomimo niewielkiej ilości czasu udało Ci się aż tyle książek przeczytać!":)
OdpowiedzUsuńPrzy "Blondynce" i ja wysiadłam, i to już po 100 stronach, styl autorki mi w ogóle nie podszedł.
Udalo sie pewnie tylko dlatego, ze czesc tych ksiazek liczy niewiele stron. Nie mialam ani czasu ani cierpliwosci do dlugich lektur. Taki miesiac.
UsuńBardzo dobry wynik ! Gratuluję !
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńZdecydowanie bardzo dobry pod kątem lektur był Twój czerwiec:) A Oates spróbuj "Pustkowie" - mnie się podobało...
OdpowiedzUsuńTej ksiazki Oates akurat nie mam, bede musiala poszukac. Dziekuje za propozycje.
UsuńJak zawsze imponujący wynik i ile czeskiej literatury przeczytałaś! Ja znowu nie zmobilizowałam się do Hrabala niestety. O Oates słyszałam/czytałam wiele dobrego, ciekawa jestem stylu autorki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Czeska literatura wyjatkowo im podeszla, udalo mi sie tez przeczytac wszystkie czeskie lektury, ktore zalegaly mi na polce. Cieszy mnie to, ze mialam nosa do ksiazek i kiedys kupila akurat takie, ktore okazaly sie byc bardzo moje. Poza Hrabalem, ktory pewnie dojdzie u mnie do tej samej kategorii, co Kundera - "nie za bardzo ich rozumiem".
UsuńMoim zdaniem wynik jest znakomity! Imponuje mi liczba wyzwań, w których bierzesz udział i różnorodność tematyczna lektur :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Karolino, bo wyzwania sa dobrane do ksiazek stojacych na polce, zawsze wiec czytam to, na co mam ochote, a przy okazji zaliczam wyzwania;) Czesto dzieki wyzwaniom odkurzam ksiazki, ktore jeszcze dlugo czekalyby na swoja kolej i dlatego lubie wyzwania.
UsuńTo chyba tak z Oates już jest, że albo się ją pokocha, albo wcale nie pasuje jej styl :)
OdpowiedzUsuń"Blondynka" mi sie podobala, szczegolnie czesc traktujaca o dziecinstwie - wstrzasajaca. Troche zdziwilam sie, ze autorka tak szybko urwala sprawe pierwszego meza. Tyle detali, a potem jego powrot z marynarki do domu i rozwod. Tak wiec skonczylam czytanie na etapie pierwszych kontaktow ze swiatem filmu. Czulam sie jakas znuzona. Pewnie wroce do niej za jakis czas.
UsuńNie zamierzam sie poddawac, potrzebuje tylko przerwy.
Oates w pewnych momentach mnie nuzy, wciaz czekam, az jakas jej ksiazka okaze sie objawieniem i oniemieje z zazchwytu :)
Świetne wyniki, gratuluję! Ja niestety czerwiec zakończyłam na 6 książkach...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam:
im-bookworm.blogspot.com
Szesc ksiazek to rowniez dobry wynik, to w koncu nie sa zawody:)
UsuńŚwietny wynik! Życzę powodzenia w lipcu.
OdpowiedzUsuńDziekuje i dziekuje! :)
UsuńAż siedem książek z literatury czeskiej - niesamowite! Ciekawa jestem Oates, bo właśnie zakupiłam Blondynkę. Zobaczymy, czy jej styl przypadnie mi do gustu. Jak na miesiąc z brakiem czasu to nieźle. ;-)
OdpowiedzUsuńWyczyscilam swoja polke z literatura czeska;)
UsuńLektury chude, dlatego az tyle wyszlo, nie mialam nastroju na dlugie historie. Wyjatkowo.
Jestem ciekawa, czy spodoba Ci sie "Blondynka". Mnie nieco znuzyla, a i rece bolaly od trzymania. Pewnie wroce do niej po wakacjach.
Gratuluję naprawdę dobrego wyniku! Ogromny szacun za udział w takiej liczbie wyzwań! Ja ze swoimi kilkoma mogę schować się przy Tobie... :)
OdpowiedzUsuńZawsze powtarzam, ze to kwestia dobowu wyzwan do posiadanych ksiazek i zainteresowan;)
UsuńZazwyczaj jedna ksiazke i tak mozna zaliczyc do kilku wyzwan.