Lipiec był z wielu powodów wyjątkowym dla mnie
miesiącem. Zaczął się niezwykle miło, bo urlopem. Odpoczęłam, naładowałam
baterie w gronie bliskich mi osób, poczytałam trochę. Później nie było już tak
kolorowo, bo musiałam się rzucić w wir pracy, a tam często nie wyrabiałam na zakrętach.
Trudno uwierzyć, że połowa wakacji już za nami. Wspaniałych, gorących i mimo
wszystko dla mnie roześmianych. Pod względem czytelniczym lipiec był dla mnie
typowym miesiącem. Miało nie być planów, więc książki wybierałam spontanicznie. Jak widać, ostatnio mam apetyt na literaturę polską różnego kalibru. Z tego co zaobserwowałam jeszcze mi on nie przeszedł, zatem pewnie dalej będę krążyć w tych rejonach.
Liczba
przeczytanych książek: 13
Realizacja
wyzwań:
Projekt Nobliści – 0
Klasyka literatury popularnej – 0
Rosja w literaturze – 0
To już było – 2
Wojna i literatura – 3
Czytajmy Anię – 1
Czas na Jeżycjadę – 3
Czytamy serie wydawnicze - 0
Czytamy serie wydawnicze - 0
Z półki - 2013 – 2
Trójka e-pik - 3
Polacy nie gęsi – 12
Literacka Ameryka Południowa – 0
Book-Trotter - 1
Rok Średniowiecza 2013 – 0
Projekt La Dolce Vita – 0
Z literą w tle - 2
Tea Time z Corridą – 0
Nie tylko literatura piękna – 2
W prezencie – 0
Tudorowie w literaturze – 0
Czytajmy literaturę skandynawską – 0
Najpierw książka, potem film - 1
Originaliter - 0
Nie miałam żadnych planów na lipiec, na sierpień
również nie mam, a więc wyszło, jak wyszło. W tym miesiącu nie wybiorę
najlepszej książki, bo wszystkie były mniej więcej na podobnym poziomie, poza książką
Stanisławy Fleszarowej-Muskat „Stangret jaśnie pani”, która podobała mi się najmniej. Może jeszcze inaczej – żadna nie zachwyciła
mnie aż tak bardzo, abym ogłaszała ją książką miesiąca.
Wszystko wskazuje na to, że w moim życiu czeka
mnie już wkrótce wiele zmian, więcej obowiązków, ale również, mam nadzieję, więcej
radości i szczęścia. Wiem już teraz, że nie znajdę czasu, aby uczestniczyć we
wszystkich wyzwaniach, a szczególnie w tych, w których są miesięczne zadania.
Stopniowo będę więc kończyć mój w nich udział. Książki kocham, ale to tylko jedna
z półek mojego życia, a najważniejsze zostanie dla mnie zawsze... życie.
Miłego sierpnia!
Widzę, że miesiąc lipiec sprzyjał Twoim podróżom w czasie:)
OdpowiedzUsuńBardzo czesto podrozuje w czasie i bardzo to lubie, ten trend bedzie utrzymywal sie u mnie jeszcze dlugo.
UsuńIleż wyzwań :) Gratuluję wyniku!
OdpowiedzUsuńDziekuje. Miedzy innymi po to zalozylam bloga, bardzo chcialam zmierzyc sie z roznymi wyzwaniami :)
UsuńŻyczę w takim razie równie obfitującego w polskie lektury sierpnia;))
OdpowiedzUsuńDziekuje. Polskich lektur bedzie pewnie sporo :)
UsuńJezusieńku ile wyzwań :O
OdpowiedzUsuń:)
UsuńDobrze, że udało Ci się naładować akumulatory. "Strangret Jaśnie Pani" czeka na mnie, ale trochę martwi mnie to, iż nie spodobał Ci się zbyt mocno.
OdpowiedzUsuńMoze akurat Tobie bardziej podejscie. Ogolnie jestme ostatnio bardoz humorzasta i czesto bywa tak, ze ksiazke zaczynam czytac i porzucam. Jakos nie potrafie ostatnio znalezc czegos, co byloby wyjatkowe i mnie oczarowalo.
UsuńJej, zorientowałam się, że sporo Musierowicz tu było.
OdpowiedzUsuńSporo, sporo, a bedzie jeszcze wiecej, bo mam zamiar dokonczyc Jezycjade.
UsuńU mnie też realizacja wyzwań siadła - ale w końcu to wakacje :) Życzę powodzenia i wiele radości!
OdpowiedzUsuńDziekuje pieknie.
UsuńAno prawda, nalezy sie cieszyc piekna pogoda, sloncem, spacerami, zielona trawa, wszak trwa to tak stosunkowo krotko..
"Książki kocham, ale to tylko jedna z półek mojego życia..." - pięknie to ujęłaś:)
OdpowiedzUsuń:*
UsuńUrlop przede mną i mam nadzieję, że też uda mi się naładować akumulatory. :)
OdpowiedzUsuńZ Twojej listy chętnie przeczytałabym "Opowiem ci o wolności".
Opowiem ci o wolnosci to z pewnoscia pozycja warta uwagi.
UsuńZycze Ci wspanialego urlopu!
imponujący wynik :) u mnie w lipcu cztery przeczytane książki :)
OdpowiedzUsuńDziekuje.
UsuńNie zawsze lato sluzy czytaniu:)
Książki są dla nas ważne, ale nie można zapominać o życiu. Bardzo mądrze i prawdziwie to ujęłaś. Życzę, aby te nadchodzące zmiany przyniosły Ci jednak więcej radości niż obowiązków :)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo. mam nadzieje, ze sie spelni :)
UsuńMariolu, ależ Ty wykazujesz odpornośc i wytrzymałość. Aż 13 książek w tym 12 polskich autorów! Za nic w swiecie, chyba bym się pocięła, nie jestem fanką aż taką naszej rodzimej literaturty a Ty jeszcze masz ochotę?) Jak zawsze jestem pełna podziwu)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Niebieska, no coz poradze na to, ze tak mnie wzielo. Wyniklo to takze z tego powodu, ze polki z polska literatura juz mi sie uginaja i musze cos z tego przeczytac, pewnie kilka ksiazek pojdzie w swiat i zrobi sie dzieki temu troche luzniej.
UsuńJak wiec widzisz nie ma czego podziwiac, troche w tym kalkulacji rowniez jest. I ja serdecznie pozdrawiam.
Pięknie u Ciebie wypadł lipiec bez planów czytelniczych ;-) Życzę równie udanych działań na innych "półkach życia" ;-)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo.
UsuńA z lipca faktycznie jestem zadowolona. Nawet ciekawie wyszlo, chociaz bez czytelniczych fajerwerkow.