Maj był dla mnie przede wszystkim czekaniem na mój długo oczekiwany urlop w Polsce. Wolny czas umilałam sobie oczywiście czytaniem i spacerami, kiedy tylko kapryśna pogoda okazała się nieco łaskawsza. Udało mi się pobawić z Antosiem w „dużej piaskownicy”, czyli na plaży, i złapać trochę słońca, a także kilka razy wybrać się na długie spacery. W Polsce pogoda wydaje się być trochę lepsza, ale tęsknie za pięknym majem, który niestety już minął i po prostu się go nie doczekałam.
Maj pod wyglądem książkowym wglądał tak:
Liczba przeczytanych książek: 15
Realizacja wyzwań:
Projekt Nobliści – 2
Klasyka literatury popularnej – 1
Rosja w literaturze – 1
To już było – 2
Wojna i literatura – 2
Czytajmy Anię – 0
Czas na Jeżycjadę – 0
Z półki - 2013 – 10
Trójka e-pik - 3
Polacy nie gęsi – 4
Jubileuszowe lektury – 2
Literacka Ameryka Południowa – 1
Book-Trotter - 1
Rok Średniowiecza 2013 – 0
Projekt La Dolce Vita – 2
Z literą w tle - 10
Tea Time z Corridą – 0
Nie tylko literatura piękna – 5
W prezencie – 4
Tudorowie w literaturze – 0
Czytamy serie wydawnicze - 0
Czytamy serie wydawnicze - 0
Czytajmy literaturę skandynawską - 0
Najlepsze przeczytane książki to „Biały kamień” Anny Boleckiej oraz „Dyptyk petersburski, czyli przewodnik po przemianowanym mieście” Josifa Brodskiego. Obydwie napisane pięknym językiem, głębokie i wzruszające. Wysoko ocenilam rowniez "Ocean morze" Alessandro Baricco.
Największym rozczarowaniem była książka „Przedostatnie marzenie” Angeli Becerry – przerost formy nad treścią, której pod koniec nie było już prawie wcale. Nie spodobała mi się także „City” Alessandro Baricco, ale trudno tą książkę nazwać słabą, po prostu kompletnie nie trafiła w mój gust.
W tym miesiącu pozbyłam się 29 książek i tyle
samo nabyłam (same urocze ramotki), czyli stan posiadania jest dokładnie taki sam, jak przed miesiącem.
Czytanie waszych blogów mi służy:) Część
nowych nabytków zawdzięczam:
-
Kasi Sawickiej – Pnin,Vladimir Nabokov
, Obłęd, Jerzy
Krzysztoń, Krzyż Południa, Jerzy Krzysztoń, Wielbłąd na stepie, Jerzy
Krzysztoń, Panna radosna, Jerzy Krzysztoń, Poczta literacka, Jerzy
Krzysztoń
-
Alicji - Petersburg, Jarosław Iwaszkiewicz
-
Lirael - Co to
było za dziecko?, Jan Żabiński
-
Marley’owi - Kamienie
wołać będą, Hanna Malewska, Żywe kamienie, Wacław Berent
W maju również dopisało mi szczęście i wylosowałam
na Waszych blogach dwie książki:
Czerwiec będzie znowu czekaniem na urlop, który zaczynam już w ostatnim tygodniu tego miesiąca. Pocieszam się, że tym razem na urlop będziemy czekać tylko 3 tygodnie i spędzimy ponownie dwa tygodnie u moich Rodziców i Brata na wsi, gdzie nigdy się nie nudzimy, a ja świetnie odpoczywam i mam nawet czas poczytać. Planuję przeczytać coś Oates, z pewnością coś z literatury czeskiej, ale mój stos z książkami do przeczytania skomponuję dopiero w połowie przyszłego tygodnia, jak już wrócę do domu.

Mnóstwo wyzwań u ciebie i całkiem sporo zrealizowanych, jestem pod wrażeniem! Obowiązkowa z ciebie osoba:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
To naprawde kwestia dobierania wyzwan do posiadanych nieprzeczytanych lektur, a tym samym mobilizowanie siebie do przeczytania zaleglosci.
UsuńRowniez pozdrawiam cieplo.
Ambitnie, tyle wyzwań i dajesz radę, podziwiam:) i czekam na tę literaturę czeską, jestem bardzo ciekawa co przeczytasz:)
OdpowiedzUsuńJuz napisalam wyzej dlaczego tyle wyzwan:)
UsuńKsiazki juz wybralam, post bedzie rano:)
Bardzo ładny wynik. Przegoniłaś mnie. ;) Chyba powinnam odświeżyć sobie niektóre książki Baricco.
OdpowiedzUsuńCiebie nikt nie przegoni:)
UsuńFakt faktem, ze dobrze mi sie jakos czytalo w maju:)
Gratuluję wyników :)
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
Usuńbrawo! 15 książek to rewelacyjny wynik! :) oby tak dalej :)
OdpowiedzUsuńDziekuje pieknie.
UsuńJak zwykle przeczytałaś dużo ciekawych książek, udało Ci się też przeczytać wiele książek wyzwaniowych. Czekam na stos czerwcowy :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi sie podobala wiekszosc moich majowych lektur, mam nadzieje, ze i w czerwcu bedzie tak interesujaco.
UsuńO, to ciekawa jestem, na co padnie z literatury czeskiej :)
OdpowiedzUsuńTu nie bedzie zadnych wykopalisk oraz wojaka Szwejka:)
UsuńJak widzę podjęłaś się wielu wyzwań. Jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńAwiolu, dopasowuje wyzwania do stosow nieprzeczytanych ksiazek, dzieki temu ogarniam jakos ten chaos:)
UsuńImponujący wynik, gratulacje :)
OdpowiedzUsuńDziekuje, naprawde jestem z siebie zadowolona, nie sadzilam, ze przeczytam az tyle:)
UsuńŚwietny wynik i ciekawe książki przeczytane :)
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńGratuluję statystyk i realizacji czytelniczych planów :)
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci, aby czerwiec był owocny oraz żeby planowany urlop się udał :)
Dziekuje pieknie, mam nadzieje, ze te trzy tygodnie mina szybko i znowu bede sie cieszyc blogim lenistwem.
Usuń15 książek to cudowny wynik, gratuluję ;)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo.
UsuńJejku! Ależ mi radość sprawiłaś! :) Nawet nie wiesz, jak mi miło :)
OdpowiedzUsuńTrzy tygodnie szybko zlecą, a potem spędzicie przyjemne dwa tygodnie urlopu :) My również mamy dwa tygodnie urlopu pod koniec czerwca :) Już się szykuję na tę czytelniczą rozpustę :)
Kasiu, pare razy juz prawie mialam Krzysztonia, tym razem musialam wykorzystac urlop w Polsce i porzadnie zapolowac. I udalo sie! Wszystko za pare zlotych:) I doszedl jeszcze Nabokov. Moze sie wreszcie do niego przekonam:)
UsuńWiem, ze urlop byl udany, oby tylko pogoda dopisala i Dziecie moglo sie wyhasac na swiezym powietrzu.
To bie rowniez zycze milej czytelniczej rozpusty.
Lubisz wyzwania:) Ja dzięki Tobie zapisałam sobie już Brodskiego, a "Przedostatnie marzenie" też mnie rozczarowało kompletnie:)
OdpowiedzUsuńLubie sobie urozmaicac opanowanie nieprzeczytanych stosow. Dzieki tym wyzwaniom mam zabawe i odgrzebuje zapomniane ksiazki.
UsuńMam nadzieje, ze Brodski Cie nie rozczaruje.
Łał, świetne wyniki, gratuluję :)
OdpowiedzUsuńWidzę tu całe mnóstwo wyzwań, szkoda, że się z własnymi paroma nie wyrabiam, bo może bym się do jeszcze jakiegoś zaczepiła.
Mnie jest latwo, bo nie mam innych czytelniczych zabowiazan, a ksiazki sciagam z polek, doskonale sie tez bawie dobierajac ksiazke do kilku wyzwan.
Usuń15 przeczytanych książek to wspaniały wynik, może kiedyś uda i mi się taki osiągnąć :)
OdpowiedzUsuńAle fajnie tak ciągle móc czekać na urlop :) A ja nawet nie wiem, czy jeden dostanę, bo w mojej branży wakacje to szczyt sezonu...
Jestem przekonana, ze tak. Czesc z nich nie byla wcale gruba.
UsuńJa jestem urlopowo rozpieszczona, mam rocznie wiecej niz przecietny pracownik, poza tym u mnie w pracy nie ma tzw sezonow, a i wakacje trwaja tylko kilka tygodni, wiec nie musze sie z bikim bic o czerwiec i lipiec.
Trzymam kciuki, abys i Ty mogla wypoczac!
UsuńGratuluję wynikum jest imponujący :)
OdpowiedzUsuńNie miałam pojęcia, że aż tyle wyzwań jest zorganizowanych, sama nalęże do kilku, chyba tylko tych najpopularniejszych
Jesli masz ochote, to zajrzyj do moich zakladek na gornym pasku, tam znajdziesz linki do wielu interesujacych wyzwan. Uwielbiam wyzwania.
Usuńwow, świetny wynik :) mi udało się przeczytać tylko 4 książki :)
OdpowiedzUsuńAz cztery ksiazki. Inni nie przeczytali ani jednej.
UsuńZreszta to nie wyscigi, grunt, ze lektura ciekawa i wartosciowa.
Niesamowite! Piętnaście to naprawdę bardzo dużo ;-)
OdpowiedzUsuńI jeszcze malutka poprawka: do wyzwania 'W prezencie' zgłosiłaś cztery książki (C,S,I,P). Przypominam więc o nagrodzeniu się w stosowny sposób ;-) Pozdrawiam!
Dziekuje. Tak duzo, ale nie wszysktie byly grubasne:)
UsuńOczywiscie masz racje, jzu poprawilam. Zawsze cos pomieszam w statystykach. Wole czytac niz liczyc;)
Pieniazki za 4 juz dawno odlozylam do specjalnej puszki, ktora otworz eotwieraczem dopiero w listopadzie, gdy bede wyszukiwac dla siebie prezenty choinkowe.
Nawet nie wiedziałam, że jest aż tyle wyzwań :)
OdpowiedzUsuńGratuluję wyników :)
Moja droga, jest znacznie wiecej:), zdaje sobie jednak sprawe, jak ta moja lista wyglada z boku:)
UsuńDziekuje pieknie.
OdpowiedzUsuńŚwietny wynik, 15 książek przeczytanych. Ja niestety nawet połowy tego nie przeczytałam ( mój wynik 7)
Również nie wiedziałam, że jest tyle wyzwań czytelniczych. Chyba bierzesz udział we wszystkich, które istnieją?
Pozdrawiam:)
Agnieszko, nie nie biore we wszystkich. Mam specjalny klucz, a jest nim zawartosc biblioteczki, a w niej ksiazki bardzo chciane, kiedys bardzo chciane i kupione przypadkowo czy pod wplywem chwili czy jednej recenzji. Dzieki tym wyzwaniom mam okazje przeczytac ksiazki, ktore pewnie jeszcze wieki czekalyby na przeczytanie.
UsuńCo do ilosci, to liczy sie przeciez jakosc, a nie ilosc, wiec nie ma sie co przejmowac liczby. Moje statystyki robie glownie dla wlasnej orientacji.
UsuńTak, to prawda. Ja również mam bardzo dużo takich książek. Poza tym odziedziczyłam po babci bardzo ciekawe, czasami już zapomniane przez nas książki np. powieści M.Wańkowicza, M.Kuncewiczowej, L. Tołstoja itd. mogłabym długo wymieniać. Szkoda tylko, że tak mało czasu mam, bo dużo bym chciała przeczytać...
Masz rację, liczy się jakość:)
Pozdrawiam!!