Zdecydowałam, że typowego stosu nie będzie, bo część książek, które mam ochotę przeczytać. mam tutaj, w Polsce, część u siebie w domu. Zdjęć więc nie zrobię. Jak widać są trzy książki czeskich autorów, miałabym ochotę i na więcej, ale zdaje się, że tylko Petra Hůlová i jej "Stacja tajga" znajdzie się jeszcze u mnie w domu.
- Blondynka, Joyce Carol Oates - do przeczytania w ramach Jubileuszowych Lektur - pisarka 16 czerwca kończy 75 lat. Moje piękne wydanie, ze śliczną okładką, zdobyłam w trudzie i znoju już jakiś czas temu, i jak zwykle to bywa u mnie, odłożyłam na półkę jak trofeum. Normalnie żal czytać.
- Żelary, Květa Legátová - wreszcie za sprawą Book-Trottera mam szansę zmierzyć się z literaturą czeską, mam nadzieję, że ta edycja otworzy mi oczy na literaturę naszych sąsiadów, podobnie jak to było z literaturą węgierską.
- Śmierć pięknych saren, Ota Pavel - jak wyżej.
- Moja siostra moja miłość, Joyce Carol Oates - ze względu na tematykę wielokrotnie odkładana/przekładana lektura. Mam nadzieję, że tym razem podołam.
- Iskra życia, Erich Maria Remarque - 25 czerwca wypada 115 rocznica urodzin pisarza, a do tej pory nigdy mi nie było po drodze z jego twórczością, mimo tego, że kilka jego ksiazek zalega mi na półce.
- Hanulka Jozy Květa Legátová - po lekturze zamierzam zobaczyć i film, na który od dawna mam ochotę.


Moja ukochana Oates i uwielbiany Remarque, ambitne plany, Z niecierpliwością czekam na twoje wrażenia z lektury.
OdpowiedzUsuńSama sie zastanawiam, czy nie za ambitne, ale mam nadzieje, ze podolam.
UsuńSwoje wrazenia oczywiscie spisze, jak zwykle.
Do literatury czeskiej też mnie ostatnio ciągnie, więc z niecierpliwością czekam głównie na recenzję "Śmierci pięknych saren" :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Pogoda sluzy czytaniu, wiec wlasnie ja dzis "polknelam". Urocza!
UsuńMnie z Remarquem po drodze, ale wybrałaś bardzo ciężką emocjonalnie pozycję, choć też bardzo piękną, mam nadzieję, że okaże się początkiem przygody z pisarzem. Podziwiam systematyczność, z jaką realizujesz swoje czytelnicze plany, byłam pod ogromnym wrażeniem ilości przeczytanych książek w maju.I trochę zazdroszczę, przypominając sobie jak jakiś rok temu - publikowałam stosik do przeczytania a na zakończenie się z niego rozliczałam podając linki do recenzji. Ach piękne czasy, dziś czytam bardziej chaotycznie i zdarza się nawet odnieść książkę do biblioteki nieprzeczytaną, bo w międzyczasie kilka innych się wepchnęło do kolejki. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJakos nie czulam sie na silach zmierzyc z Remarquem, ale licze, ze to bedzie dluzsza zazylosc.
UsuńW maju pogoda sprzyjala czytaniu, takze moj urlop.
To tylko wyglada, ze tak systematycznie itp., sporo ksiazek zaczelam i odlozylam. Z bibliotek nie korzystam, to wszystko moje polkowo-zalegajace, wiem wiec, co mam i jakie wyzwania beda mialy szanse zrealizowac. Na razie mam czas na czytanie, wiec czytam, a w przyszlosci - ktoz to wie. Przeszlam juz przez okresy nieczytania i chaosu czytelniczego, wiec wiem, jak to jest.
Rowniez goraco pozdrawiam.
Z Twoich zaplanowanych lektur czytałam tylko "Śmierć pięknych saren". Ciekawi mnie książka Oates, bo kompletnie nie znam tej autorki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Oates czytalam opowiadania "Ostatnie dni", ktore srednio mi sie podobaly oraz "Czarna dziewczyna, biala dziewczyna", ktora mnie znuzyla. Stad tez nagromadzenie tytulow tej autorki na polce i przestoj w czytaniu. Potrzebowalam odpowiedniej mobilizacji. Mam nadzieje, ze ksiazki jej autorstwa wybrane na czerwiec bardzije przypadna mi do gustu.
UsuńUwielbiam Remarque'a!
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze wkrotce bede podzielac Twoj entuzjazm:)
UsuńAch, uwielbiam Twoje stosy! Zawsze coś ładnego wyszukujesz :)
OdpowiedzUsuńŚmierć pięknych saren mam w bardzo bliskich planach. Pani Musierowicz bardzo polecała tę książkę w Frywolitkach.
Kingo, rozpuscilam sama siebie i mam dobrze zaopatrzona biblioteczke, aby nigdy mi ksiazek nie zabraklo na zadna okazje.
Usuń"Smierc pieknych saren" juz przeczytalam. Podobala mi sie, natomiast "Frywolitki" ciagle przede mna.
Oates.. Wybrałaś moje obie ulubione, te najlepsze, te po których nie mogłam długo zacząć nic nowego, które wręcz nękały mnie w snach.. Ale nie wiem czy - emocjonalnie - to dobry pomysł obie na jeden miesiąc. Trzymam jednak kciuki. I czekam na Twoje wrażenia :)
OdpowiedzUsuńSama mam watpliwosci, moze jedna przeczytam na poczatku miesiaca, a druga na koniec?
UsuńChyba nienajlepiej zaczelam moja znajomosc z Oates, o czym pisalam troche wyzej, mam nadzieje, ze tym razem mnie olsni:)
W tamtym miesiącu nie wzięłam udziału w Book-Trotterze, więc teraz przydałoby się nadrobić zaległości, jednak wątpię, że uda mi się. Jednak nadzieja matką głupich. ;-) "Moja siostra, moja miłość" to powieść, na którą czaję się od dawna. Marilyn bardzo lubię, dlatego chętnie przeczytałabym "Blondynkę".
OdpowiedzUsuńSa rozne miesiace, dla mnie takim slabym byl marzec. Chocia znie wiem, jak moja dobra passa dlugo potrwa.
UsuńRowniez dlugo czailam sie na "Moja siostre" i "Blondynke", mam nadzieje, ze bylo warto.
Widzę, że czeskie lektury już czekają, super :)
OdpowiedzUsuńOj tak! Jakze sie ciesze na ta edycje Book-Trottera! Mam nadzieje, ze rozbudza moj apetyt na czeska literature.
Usuń"Śmierć pięknych saren" to jedna z moich ukochanych książek. Czasem sobie podczytuję fragmentami dla uspokojenia. Szczególnie o tym, jak tatuś był komiwojażerem. ;-)
OdpowiedzUsuńO 75 latach nie słyszałam, ale można to za znak uznać, bo i moja "Blondynka" leży już dość długo i czeka na zainteresowanie...
Dzisiaj przeczytalam "Smierc pieknych saren" i bardzo mi sie podobalo. Tatusiek jest wspanialy.
UsuńDrugie opowiadanie o rybach nie przypadlo mi juz tak do gustu, chociaz pieknie pisze o przyrodzie, a epilog bardzo wzrusza.
To ja bym chciała "Śmierć pięknych syren", książki nie znam autora też, ale tytuł niezwykle mi do gustu przypadł.
OdpowiedzUsuńJa czyta teraz "Trzy twarze Ewy", no właśnie... nie czytam, tylko łażę po blogach i zachwycam się majowymi podsumowaniami :)
Pozdrawiam i życzę udanej lektury.
Ze wzgledu na pogode, tez dzisiaj sporo chodzilam po blogach, ale rowniez czytalam, wlasnie "Smierc pieknych saren". Bardzo mi sie podobala, a wrazenia spisze pewnie juz wkrotce.
UsuńDziekuje pieknie i rowniez pozdrawiam.
Polecam "Iskrę życia" :)
OdpowiedzUsuńMam duze oczekiwania wobec "Iskry...", mam nadzieje, ze i mnie zauroczy.
UsuńWidzę, że czerwcowy Book-Trotter bardzo Ci podpasował :-) Zatem miłej lektury życzę :-)
OdpowiedzUsuńOj tak! Sama sie ciesze na te wszysktie czeskie ksiazki, ktore zamierzam rowniez wzbogacic filmami, bo czeski film lubie i swego czasu sporo ogladalam.
UsuńDziekuje! Rowniez zycze udanego czerwca.