niedziela, 28 kwietnia 2013

ZAMORDOWANA KRÓLOWA, MAURICE DRUON


Z ogromną przyjemnością zabrałam się za lekturę drugiego tomu z cyklu „Królowie przeklęci”, posmakowałam już pióra Maurice’a Druona i wiedziałam, że czeka mnie prawdziwa historyczna uczta. „Zamordowana królowa” zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończy się tom pierwszy. Po śmierci Filipa Pięknego na tron wkracza jego pierworodny syn – Ludwik X, z racji swojego chwiejnego, egocentrycznego i wybuchowego charakteru zwany Kłótliwym. Nie jest to władca, jakiego mogłaby wymarzyć sobie Francja, przyzwyczajona do ciężkiej i pewnej ręki poprzedniego władcy. Ludwik w niczym nie przypomina swojego ojca, a główną sprawą, która zaprząta jego umysł nie jest jego królestwo, a urażona duma z powodu zdrady jego małżonki Małgorzaty.

Francja rządzą praktycznie Karol de Valois i Enguerrand de Marigny, którzy są wzajemnymi wrogami. Wykorzystują oni fakt, że marionetkowy król najbardziej na świecie pragnie unieważnić małżeństwo z Małgorzatą Burgundzką i pojąć za żonę Klemencje Węgierską. Wokół tych dworskich rozgrywek toczy się właśnie akcja „Zamordowanej królowej”. Wszak każdy pragnie dzierżyć w ręce władzę i upłynnia granicę pomiędzy dobrem a złem, pomiędzy tym, co istotne dla Francji, a własną korzyścią.



Ludwik X Kłótliwy - źródło

Maurice Druon jak zwykle nie tylko doskonale oddaje tło historyczne, ale pięknie nakreśla tło obyczajowe, pokazuje świat bankierów, drobnej szlachty, także na tle panującego w tym czasie głodu.
Bohaterowie „Zamordowanej królowej” nie są papierowi, Druon potrafi nakreślić jasne, wyraziste sylwetki, które na długo zapadają w pamięć. Miło również było poznać losy drugoplanowych postaci, takich na przyklad jak Guccio Lombardi.

Czuję się więcej niż usatysfakcjonowa, Maurice Druon ma fantastyczne pióro, dzięki któremu opowieść historyczna zmienia się w fascynujacą książkę sensacyjno-przygodową, którą czyta się prawie na bezdechu.


"Królowie przeklęci":



____________
Maurice Druon, Zamordowana królowa, przeł. Anna Jędrychowska, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1991, s. 225.

Pierwsze zdanie: Dnia 29 listopada 1314 roku, w dwie godziny po nieszporach, dwudziestu czterech jeźdźców w barwach Francji wypadło cwałem z zamku Fontainebleau. 

Ostatnie zdanieMłodzieniec ukłonił się na znak podzięki.
- Więc, przyjacielu Guccio, jedziemy znów do Neapolu. 


-------------------


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Jubileuszowe lektury, Z półki - 2013, To już było.

Image and video hosting by TinyPic

10 komentarzy:

  1. Też lubię twórczość Druona. Niestety czytałam cykl "Królowie przeklęci" w dość dużych odstępach czasu i chyba wyrywkowo. Zdecydowanie pierwsze książki przypadły mi bardzo do gustu, ostatnimi już się tak nie zachwycałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam czytac chronologicznie. Jak na razie bardzo mi sie podoba, ale to dopiero drugi tom. Zobaczymy, jak bedzie dalej:)

      Usuń
  2. Mam trzy pierwsze tomy na półce, ale zwlekam z ich czytaniem. Stoją smutne już kilka lat, ale tak zachęcająco o nich piszesz, że muszę się zebrać w sobie i choć spróbować :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwa pierwsze tomy naprawde goraco polecam. Zdmuchnij kurz ze swoich egzemplarzy :) Czyta sie swietnie

      Usuń
  3. O matko, cała seria "Królów przeklętych " to moje marzenie! Ależ ci zazdroszczę! Z wypiekami na twarzy przeczytałam twoją recenzję!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosyc dlugo polowalam na calosc i koniecznie chcialam miec to starsze wydanie, bo te nowsze, z tymi twarzami na okladce bardzo mi sie nie podoba.
      Warto bylo! Mysle, ze to ksiazki jak najbardizej w Twoim typie.

      Usuń
  4. Nie znam tego cyklu, ale zapytam się mojej cioci, które jest wielką kolekcjonerką wszelakiej literatury historycznej. Może akurat będzie miała "Królów przeklętych ", to z czystej ciekawości zerknę na pierwszy tom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyrysiu, jesli masz taka mozliwosc, to goraco polecam. Lektura jest niezwykle wciagajaca.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)