W odróżnieniu od marca, kwiecień był dla mnie doskonałym, pod względem czytelniczym, miesiącem. Przeczytałam 17 książek. Nie wiem, co ten kwiecień ma w sobie, ale o ile sobie dobrze przypominam, to w zeszłym roku też sprzyjał mi czytaniu. W marcu kompletnie nie wyrabiałam się w niczym, głównie z powodu pracy, toteż zwątpiłam, czy uda mi się dalej uczestniczyć w miesięcznych wezwaniach. Od razu na drugi dzień po napisaniu notki zrobiło mi się ogromnie ich żal, bo związałam się z nimi mocno, chyba bardziej, niż wcześniej przypuszczałam, toteż kontynuowałam moje czytanie w ramach tych projektów i myślę, ze będę robić to nadal, o ile czas pozwoli.
Kwiecień to dla mnie przede wszystkim Światowy Dzień Książki, na który czekam cały rok składając systematycznie drobniaki do specjalnej puszki, w tym także pieniądze, które mam ze sprzedaży książek, z którymi postanowiłam się rozstać. Wiele jest takich, nie ukrywam, wiem z góry, że przez najbliższych kilka lat do nich nie wrócę, więc mogą śmiało cieszyć kogoś innego. Wolne środki oczywiście zainwestowałam w książki, więc na mojej liście pożądanych książek pojawiło się wiele nowych skreśleń, bo korzystałam ochoczo a promocji -30% -50% i innych. Teraz czekam, kiedy te wszystkie moje nabytki do mnie dotrą. Tak, w kwietniu zazwyczaj przybywa mi najwięcej książek. Tu oczywiście muszę się przyznać, że już dawno poniosłam porażkę w moim noworocznym postanowieniu, aby kupować jedną książkę na pięć przeczytanych. Powinnam widać być bardziej realistyczna.
Liczba przeczytanych książek: 17
Realizacja wyzwań:
Projekt Nobliści – 0
Klasyka literatury popularnej – 1
Rosja w literaturze – 0
To już było – 5
Wojna i literatura – 4
Czytajmy Anię – 1
Czas na Jeżycjadę – 1
Z półki - 2013 – 5
Trójka e-pik - 5
Polacy nie gęsi – 2
Jubileuszowe lektury – 2
Literacka Ameryka Południowa – 0
Book-Trotter - 2
Rok Średniowiecza 2013 – 1
Projekt La Dolce Vita – 1
Z literą w tle - 10
Tea Time z Corridą – 1
Nie tylko literatura piękna – 4
Tudorowie w literaturze – 0
Czytajmy literaturę skandynawską - 1
W kwietniu ukończyłam wyzwanie-konkurs „Pochłaniam strony, bo kocham tomy” zorganizowane przez Gosię z Cząstki mnie Polegało ono na przeczytaniu największej ilości stron w ciągu trzech miesięcy. Mimo słabego marca udało mi się przeczytać w tym czasie 12999 stron i zajęłam czwarte miejsce. Bardzo mnie to ucieszyło, tym bardziej, że bardzo chciałam wygrać Hrabinę Cosel Kraszewskiego, co mi się udało. W kwietniu dotarła również do mnie książka z rozdawajki u una-invitady z Mojego miasto i mojego świata, a jest to Witch light Susan Fletcher. Bardzo mnie ona cieszy, bo dwie książki tej autorki oceniłam wysoko i spodziewam się, że ta lektura również mi się spodoba.
Przeczytałam wszystkie zaplanowane na ten miesiąc lektury, a było ich, jak co miesiąc, sześć.
Najlepsze przeczytane książki to „Sprawiedliwość w Dachau. Opowieść o procesach nazistów” Greene’a.
Największym rozczarowaniem była książka „Jedz, módl się, kochaj” Elizabeth Gilbert. Dawno już nie czytałam takiego gniota.
W maju nie będę miała aż tyle czasu na czytanie, bo zapowiada mi się znowu pracowity miesiąc, poza tym będę się pod koniec maja krótko urlopować razem z moim Synkiem.

Niesamowity wynik! Gratuluję :)
OdpowiedzUsuńA tak na marginesie - uczestniczysz w aż 20 wyzwaniach, a ja o istnieniu 2/3 z nich nie miałam pojęcia...
Dziekuje :)
UsuńHa ha, nie liczylam tych wyzwan. Teraz sprawdzilam - faktycznie 20! Czesc z nich sie konczy w tym roku, wiec bedzie mniej. Jakos lubie wybierac ksiazki ze swojej polka wedlug wyzwan, to daje mi wiecej frajdy.
Cóż! Brawo! Brawo!
OdpowiedzUsuńBiję też sobie bo chwilę temu pomyślałam że przecieź dzisiaj koniec miesiąca a Imani wtedy robi swoje kapitalne podsumowania) wchodzę a tu już czeka! I to jakie bogate..jak mogłam tak wiele przeoczyć. Czuję się niemal jakbym dopiero co odkryła"Myśli czytelnika". Pozostaje mi oczy z powrotem wepchać w oczodoły, podwiązać szczękę i czekać na Twoje plany na maj) Chcę też dodać ze niemal od razu zauwaźyłam że podjęłaś wyzwania chwilkę wcześniej porzucone, mialam nawet zapytać, ale...życie mnie pochłonęło) hehe, tak się trudno rozstać i fajnie bo lubię te Twoje lektury w ramach tych wyzwań.
Życzę udanego maja czytelniczego i nie tylko)
Jestes zdecydowanie jedna z najulubienszych czytelniczek ( no dobrze - najulubiensza), zawsze poprawiasz mi humour :)
UsuńTrudno sie rozstac, oj trudno, dodatkowo mobilizuja mnie wyzwania do czytania:). Wole poczytac, niz wgapiac sie w gadajace pudelko. Na przyklad. Poza tym to taki moj swiat, gdzie odpoczywam, odprezam sie. Dobrze mi z ksiazkami.
Za zyczenia dziekuje. Nie widzialam sie ze swoimi Rodzicami i Bratem juz rok i bardzo za nimi juz tesknie. Przy okazji bede mogla spakowac czesc ksiazek, ktore nazbieraly sie z Allegro i antykwariatow. To rowniez mnie cieszy :)
Jak ja Was podziwiam - Was, czytających tak wiele, godzących pracę i czytanie, dzieci i czytanie... Piękny wynik. Ja od dwóch miesięcy bardzo zwolniłam z czytaniem, na poprawę się nie zanosi...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Nie ma co podziwiac, to kwestia wyborow. Wole poczytac, niz posiedziec przed tv. Wszedzie zabieram ksiazke i zawsze udaje mi sie gdzies podczytac. Najbardziej lubie na play, mam Synka na oku, bo teraz przed sezonem sa puste, a ja moge posiedziec i poczytac. O ile nie buduje zamku z piaskow lub szukam "skarbu" zakopanego na play lub cokolwiek wyobraznia podpowie czterolatkowi.
UsuńDoskonale pamietam ten czas, kiedy mialam czas na czytanie wylacznie ksiazek akademickich i ta tesknote za wakcjami i czasem na czytanie dla przyjemnosci. Nie zawsze sie da czytac tyle, ile bys ie chcialo, ale dobrze, ze sie czyta cokolwiek.
Rowniez sle moc cieplych pozdrowien.
Wiem, przede wszystkim kwestia wyborów. I tak, jak ktoś powiedział - 'czas na czytanie, jest zawsze czasem ukradzionym'. Też go nieustannie kradnę, ale obowiązki zawodowe + obowiązki domowe dają mi niewielkie pole manewru. Za dokładna chyba jestem jak na to życie, za sumienna. A jak już przyjdzie ten wolny czas wieczorny - po prostu przegrywam ze snem.
UsuńMoże to wszystko się poukłada, mam nadzieję.
Zycze ci goraco, aby sie poukladalo!
UsuńSciskam serdecznie!
Gratuluję świetnych wyników kwietniowych :)
OdpowiedzUsuńŻyczę równie udanego maja! :D
Dziekuje pieknie, mam nadzieje, ze bedzie udany :)
UsuńGratuluję wyniku.
OdpowiedzUsuńCo do wyzwań to faktycznie sporo ich ;) Ja od niedawna zaczęłam uczestniczyć w 3 wyzwaniach (chyba?) i powiem, że chwalę je sobie bo w końcu jest mobilizacja do sięgnięcia po książki, które stoją sobie na półce od bardzo dawna i czekają na przeczytanie. Spokojnego weekendu życzę !!!
Dziekuje bardzo. Nie mieszkam w Polsce, wiec nie mam i dlugiego weekendu, za to w przyszlym tygodniu sa dwa ekstra dni wolne, co mnie tez nie dotyczy, bo procure;-). Takie zycie.
UsuńNatomiast Tobie zycze duzo slonca i odpoczynku.
Zapewniam, ze wyzwania sa doskonala mobilizacja po siegniecie po ksiazki, store stoja gdzies upchane i zakurzone.
Rzeczywiście, kwiecień obfitował u Ciebie w świetne lektury! "Dryft", "Władczyni rzek", "Herbaciarnia Madeline" czy "Sprawiedliwość w Dachau" - cudeńka literackie! Oby maj wypadł równie ciekawie!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Dziekuje, mam nadzieje, ze maj bedzie ciekawy, chociaz bardziej zyje wyjazdem, ktorego nie moge sie wprost doczekac.
UsuńBardzo ładnie. Ja też mam sporo wyzwań, niby miałam je nieco ograniczyć, ale dają tyle przyjemności, że nie mam serca:)
OdpowiedzUsuńDziekuje. Rowniez nie mam serca:) i dopoki jest to dla mnie zabawa, to bede brala w nich udzial. Bez szalenstw, bo czytanie to dla mnie przyjemnosc, a nie obowiazek.
UsuńChciałabym przeczytać tyle książek w miesiącu :) Może w końcu nadrobiłabym z Wyzwaniem Z półki :P Ciekawe i różnorodne książki wybierasz, najchętniej przeczytałabym "Sprawiedliwość w Dachau". Co do "Jedz, módl się, kochaj" - nie przebrnęłam przez książkę, utknęłam na początku, zresztą film też był raczej nudny.
OdpowiedzUsuń"Sprawiedliwosc...." polecam goraco, swietnie napisana, a i dotyczy faktow dotad pomijanych milczeniem.
UsuńWidze, ze nie tylko ja mam take odczucia co do "Jedz..." ;-)
To co mi się podoba w Twoich podsumowaniach to to, że ilość przekłada się też na jakość :) chyba dlatego tak lubię tu zaglądać :) zaczynam myśleć, czy nie zacząć Cię naśladować z tym planowaniem sobie miesiąca przynajmniej w zakresie co najmniej kilku ważnych zaległości. Może też bym się zmotywowała, gdybym publikowała taką listę przed ? ;) Bo czasami to wręcz chaotycznie rzucam się na te moje półki ;)
OdpowiedzUsuńKasiu, a ja bardzo sie ciesze, ze do mnie zagladasz. Wiesz, ze wiele z Twoich lektur jest dla mnie inspiracja i czesto powodem, dla ktorego kupuje/ nie kupuje :-)
UsuńWczesniej tez czytalam bez planu, a teraz mam jakies minimum miesieczne i nawet roczne, daje mi to poczucie zorganizowania/ogarniecia moich ksiazek. Wiesz, ja z tych, ktore maja duzo wiecej niz 50 nieprzeczytanych;)
Nie zabija mi to tez przyjemnosci czytania, wszak kazda z tych ksiazek kupilam z jakiegos powodu i raczej sporadycznie nie trafiam z zakupem. Ksiazki tez staram sie dobierac rozne.
Mozesz sprobowac, a nuz bedziesz zadowolona?
Kochana, tylko pozazdrościć wyniku!
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńU mnie z kolei kwiecień był najgorszym miesiącem od blisko 1,5 roku, jak prowadzę bloga... Dlatego tym bardziej gratuluję zacnych wyników :)
OdpowiedzUsuńDziekuje:)
UsuńKasiu, kazdemu taki miesiac lub kilka takich zdarza sie od czasu do czasu. Zycze Ci duzo majowego slonca i odpoczynku.
Siedemnaście! Ale jazda! I to całkiem pokaźnych rozmiarów: James i Gregory zwłaszcza. Wspaniały kwiecień miałaś :-) Powodzenia w maju ;-)
OdpowiedzUsuńJjon dziekuje pieknie.
UsuńSama sie dziwilam, ze tak mi szlo czytanie i to praktycznie bez wysilku.
W maju bede miala mniej czasu na czytanie, ale mam nadzieje, ze przeczytam kilka wspanialych ksiazek.
Dziekuje:)
OdpowiedzUsuńNie zazdroszcze, nie zazdroszcze, ale pomysl, jak sie z tym uporasz, to odetchniesz i bedziesz mogla poswiecic sie swojej ksiazkowej pasji.
Zazdroszczę wyników :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPiękny wynik. Tylko dlaczego w wyzwaniu Z literą w tle tylko 3? :)))
OdpowiedzUsuńNutinko w porownaniu do ciebie, to ja cienki Bolek jestem:))
UsuńDziekuje za czujnosc. Mialam zliczyc wszystkie ksiazki z Z litera w tle i cos mnie od tego oderwalo. 10. Oczywiscie, ze dziesiec.