W zeszłym roku zaczęłam coś tam podczytywać i coś tam kupować, a ostatnio robiąc przegląd biblioteczki zdałam sobie sprawę, ze książek powiązanych tematycznie z "Rosją w literaturze" mam naprawdę sporo, postanowiłam wiec przystąpić i do tej akcji.
Ostatnio przeczytałam:
Pochowajcie mnie pod podłogą, Pawel Sanajew
Maszeńka, Vladimir Nabokov
Świadek, Ilja Mitrofanow
Zaczynam wiec moja przygodę z literaturą rosyjską od nowa. Z własnej woli oczywiście. Jedna książka miesięcznie wydaje się być realnym celem.
Chciałabym przeczytać:
Anna Karenina - Lew Tołstoj
Lolita, Ada labo żar -Władimir Nabokow
Zbrodnia i kara, Bracia Karamazow, Biesy - Fiodor Dostojewski
Oddział chorych na raka - Aleksander Sołżenicyn
Mistrz i Małgorzata - Michaił Bułhakow
Nocowała ongi chmurka złota - Anatolij Pristawkin
Oparzenie - Wasilij Aksionow
Opowiadania kołymskie - Warłam Szałamow
Dersu Uzała, W Ussuryjskim Kraju - Władimir Arsenejew
Moskiewska saga (Pokolenie zimy, Wojna i więzienie, Więzienie i pokój)- Wasilij Aksionow
Życie i los - Wasilij Grossman
Z literatury o Rosji:
Biała wilczyca, Wszystkie marzenia świata - Theresa Revay
Biały Rosjanin -Tom Bradby
Caryca - Ellen Alpsen
Przebiśniegi - A. D. Miller
Rosyjska zima - Daphne Kalotay
Róża Sewastopola - Katharine McMahon
Saszeńka - Simon Montefiore
Szare śniegi Syberii - Ruta Sepetys
W cieniu pałacu zimowego - John Boyne
Rok 2012 - cel: jedna książka na miesiąc = 5 książek do końca roku.
- Dersu Uzała, Władimir Arsenejew
- Mistrz i Małgorzata, Michaił Bułhakow
- Nocowała ongi chmurka złota, Anatolij Pristawkin
- W Ussuryjskim Kraju, Władimir Arsenjew
- Przebiśniegi, A.D. Miller
Cel osiągnięty.
Rok 2013 - cel: jedna książka na miesiąc = 12 książek.
Przeczytane:

To może ja się do ciebie przyłączę:) Też jakiś czas tamu postanowiłam powrócić do literatury rosyjskiej i udało mi się Braci Karamazow przeczytać. Czytam też powoli Moskiewską sagę, oraz zakupiłam w antykwariacie smakowicie stare wydanie Wojny i pokoju:)
OdpowiedzUsuńPewnie ☺. Myślę, że to świetne wyzwanie.
UsuńJak ci się podoba „Moskiewska saga”? Na razie po nią nie sięgam, bo mam kilka zaczętych i chce najpierw je przeczytać.
Gratuluję „Wojny i pokoju”, chyba też muszę upolować ☺
"Saga.." bardzo wciąga. Szczególnie, że porównać mogę realia tak bliskie naszym polskim gdy dziecięciem byłam:)Też pamiętam naukę rosyjskiego w szkole, kolejki w sklepach gdzie na połkach tylko ocet stał, kartki na żywność ech...
UsuńA Wojnę i pokój z 1955 roku zdobyłam:)
UsuńImani:)
OdpowiedzUsuńNormalnie szalejesz:)
Ciekawa jestem jakie będzie kolejne wyzwanie do którego przystąpisz?
Lubię rosyjską literaturę. Właśnie dosłownie przed chwilą roztrząsałam jej walory z moją bratową,która przeżywa pierwszą z nią przygodę:) Ona aktualnie czyta "Idiotę" Dostojewskiego i już zabrała ode mnie do czytania "Annę Kareninę". Ja natomiast słucham/bardzo już długo:(/z wielką przyjemnością "Wojnę i pokój". Te wojenne wątki nieco mi się plączą ale i tak trwam w zachwycie nad geniuszem Tołstoja.
Oj! ja też byłam przymuszana do nauki języka rosyjskiego, broniłam się jak mogłam, ale literaturę rosyjską od dawna sobie cenię. Pamiętam jak kulałyśmy sie z siostrą ze śmiechu tarzając po dywanie przy czytaniu opowiadań Czechowa. To było tak dawno a wciąż śmiejemy się na wspomnienie np."Końskiego nazwiska";)
Na razie nie będzie kolejnych. Te długo we mnie dojrzewały, aż wreszcie ośmieliłam się. Nie bez znaczenia miał przegląd mojej biblioteczki i znalezienie książek, które długo już czekają na przeczytanie, a wciąż pojawiają się nowe, kuszące.
UsuńMusiałam określić swoje braki i wyznaczyć priorytety, aby w zalewie nowości nie zgubić tych starych, cenionych, ważnych, a przeze mnie jeszcze nieprzeczytanych.
Widzę, że ostatnio wysyp wyzwań u Ciebie :) Powodzenia życzę. Sama lubię rosyjską literaturę, z wymienionych przez Ciebie książek najbardziej w tej chwili chciałabym przeczytać "Oddział chorych na raka", ale i wiele innych stoi w kolejce.
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńWysyp z powodów o których pisałam powyżej. Podzieliłam swoje książki na kilka grup i od razu zawiązała się w mojej głowie myśl, że pasują do kilku wyzwań, które od długiego czasu śledzę. Książek nieprzeczytanych mam masę, więc dobrze dla nich i dla mnie, że mam plan jak je czytać.
„Oddział chorych na raka” kupiłam ponad rok temu, postawiłam na półce i tak sobie czeka. Mam nadzieję, że dzięki „Rosji w literaturze” będzie czekał krócej.
Rosyjskiego zaczęłam uczyć się w LO i żałuję, że wybrałam ten język jako drugi do nauki. W ogóle mi nie podszedł, nie podobał mi się i już prawie nic nie pamiętam, a minęły raptem 3 lata odkąd skończyłam szkołę :P
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o literaturę to znam głównie klasykę i lektury szkolne.
Ja musialam uczyc sie juz w podstawowce, bo nie mialam wyboru;). Duzo pamietam, ale z mowa jest juz gorzej, bo praktycznie po ukonczeniu liceum przestalam go uzywac.
UsuńMam ogromne braki, ale mysle, ze nadrobie chociaz troche.
Zbrodnia i kara jest fantastyczna, czytałam ją dwukrotnie, teraz planuję "Braci Karamazow" i "Wojnę i pokój", ale jakoś nigdy nie mogę się za to zabrać :)
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, ze wstydzę się, że nie czytałam książek o których piszesz. Zawsze uważałam, że powinnam, ale tak się moje życie ułożyło, że po nie sięgnęłam. Jednak zawsze lepiej późno niż wcale;)
UsuńPozdrawiam serdecznie.