czwartek, 15 listopada 2012

KSIĄŻKOWE ZDOBYCZE (9/2012)

Poniższe książki to właściwie zdobycze jeszcze październikowe, ale dotarły do mnie dopiero w tym miesiącu.



Od góry:
  • cztery książki Sandora Maraiego: "Księga ziół", "Żar", "Wyspa" oraz "Dziedzictwo Estery". Marzyłyby mi się jeszcze jego "Dzienniki". Może kiedyś... Najbardziej pragnęłam posiąść "Żar", a inne to tak przy okazji i okazyjnie mi się kupiło...
  • "Profesor" Charlotte Bronte - pozycja dla mnie obowiązkowa do uzupełnienia mojej kolekcji książek sióstr Bronte. 
  • "Róża z Wolskich. Podróż do miasta świateł" Małgorzata Gutowska-Adamczyk - czytałam całą "Cukiernię" i byłam oczarowana. Na tą książkę czekałam od 7 grudnia 2011 roku, kiedy to przeczytałam ostatnie zdanie "Cukierni pod Amorem. Hryciowie". Oczywiście wtedy jeszcze nie było wiadomo kiedy i o czym będzie kolejna książka Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk:), ale już profilaktycznie zaczęłam czekać:)
  • "Obserwator" Charlotte Link - mam słabość do dzieł tej autorki i chociaż nie wszystkie jej książki z mojej półki przeczytałam, to oczywiście musiałam mieć kolejną koniecznie już teraz.
W listopadzie również już trochę zgrzeszyłam, przyznaję się, że kupiłam między innymi "Trafny wybór" i nową Cherezińską. Do moich urodzin i Gwiazdki jeszcze daleko, a ja muszę już teraz przejrzeć, pogłaskać i podczytywać pomiędzy innymi książkami... Słaba jestem, ale za to Mikołaj będzie miał lżej... :)

Image and video hosting by TinyPic

34 komentarze:

  1. :-D

    Uffff

    Bałam się że dotrzymasz obietnic które gdzieś tutaj ostatnio składałaś. Błagam! nieee!
    Kocham Twoje stosy:) Karmię nimi swoją pożądliwość:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cuda naściągałaś. Łap się proszę za"Żar" i pisz.
      Jestem ciekawa jak go odbierzesz. Myślę że będziesz zachwycona co najmniej tak jak ja, bo to wyjątkowa rzecz.

      Usuń
    2. "Zar" na pewno przeczytam. Juz sie nie moge doczekac. Na razie podczytuje "Ksiege ziol" i bardzo mi sie podoba.

      Stosy na pewno beda, tylko od nowego roku raczej w wydaniu "co planuje przeczytac w tym miesiacu", niz te zakupowe. Niestety moj portfel i ograniczona przestrzen mieszkalna nie kochaja mojej (i twojej) pozadliwosci:).
      Za to moj Maz odebral juz jedna wielka pake i po ciezkosci stwierdzam, ze to musza byc moje prezenty ksiazkowe, ale musze jeszcze troche poczekac:)

      Usuń
    3. Taki mąż to skarb prawdziwy!



      Usuń
  2. Ooo widzę, że nie podołałaś postanowieniu :) Ja się twardo trzymam, zamówiłam tylko nową część Felixa, Neta i Niki, bo wiem, że do grudnia nie wytrzymam :)

    Z sióstr Bronte chyba zaczęłam wyrastać, przynajmniej z tych ostatnio tłumaczonych. "Shirley" mnie zawiodła ;( więc na "Profesora" też patrzę z niepewnością..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dodam, że mi pomaga wymienianie się na LC! :) Dzięki temu pojawiają się jednak nowe książki u mnie.. Żeby nie było, że tak sobie dobrze radzę :)

      Usuń
    2. A to jeszcze z pazdziernika, a wtedy nie mialam jeszcze postanowienia :D
      Niestety nie moge korzystac z wymianek na LC, bo nie mieszkam w Polsce.
      Za to przyznaje, ze pozbywam sie ksiazek (wymieniam, sprzedaje itp), do ktorych wiem, ze nie wroce i ramach tego dokonalam listopadowych zakupow, ktore do mnie jeszcze leca:)
      I kupilam nowy regal :)

      Usuń
  3. Poszalałaś z tym Sandorem Marai, ale to bardzo dobrze, bo chętnie poczytam sobie o jego twórczości. Reszta zestawu równie ciekawa. Interesuje mnie również listopadowy nabytek w postaci nowej Cherezińskiej. A jeżeli chodzi o książkowe grzeszenie, to ostatnio przechodzę samą siebie. Miejsca na półkach brak, a książek wciąż przybywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marai naprawde nabyty po taniosci i w pakiecie:)
      Cherezinskiej nie moge sie doczekac:), to bedzie jedna z tych ksiazek, ktora nie musi u mnie czekac na przeczytanie.
      Chetnie poogladam Twoje grzechy:)

      Usuń
  4. Piękne. Róża z Wolskich oczarowała mnie prawie tak jak Cukiernia, a i Profesor jest świetną lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzech ostatnich książek szalenie zazdroszczę :) Uwielbiam kryminały w wykonaniu Link, a "Rożę z Wolskich" planuję przeczytać, jak tylko skończę "Cukiernię pod Amorem". Natomiast twóczość sióstr Bronte bardzo przypadła mi do gustu i z chęcią sięgnełabym po "Profesora". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za odwiedziny i za to, ze sie odezwalas. Nie trafilam wczesniej na Twojego bloga, a po przejrzeniu stwierdzilam, ze czytasz ksiazki bardzo w moim klimatach. Bede miala co czytac wieczorem:)
      "Profesora" kupilam, bo planuje przeczytac wszystkie ksiazki siostr Bronte, jak na razie rowniez podoba mi sie ich tworczosc, chociaz troche jeszcze przede mna.

      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  6. Och, te trzy od dołu chętnie bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie moglam sie powstrzymac i kupilam je jeszcze przed premiera:)

      Usuń
  7. Sandora Maraiego nie znam więc poczekam na recenzje ale te trzy od dołu bardzo mi się podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksiazki Maraiego interesuja mnie juz od dluzszego czasu, wiec z pewnoscia wkrotce po nie siegne.

      Usuń
  8. Bardzo przyjemny stosik. Będąc na Twoim miejscu przeczytałabym Podróż do miasta świateł. Czekam na recenzję

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle - inspirujący stos, uwielbiam Twoje zakupy książkowe. Na pewno Mikołaj przyniesie jeszcze kilka (kilkanaście? kilkadziesiąt?!) ciekawych książek i będziesz mogła zatopić (oby tylko nie utopić) się w lekturze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem ile i co, ale spodziewam sie duzo:D. I mam nadzieje, ze beda dobre:)

      Usuń
  10. "Róże z Wolskich" posiadam w wersji audio - nie mogę się doczekać aż przesłucham :) Zazdroszczę "Profesora"! Miłego czytania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. Tobie rowniez zycze fantastycznje lektury:)

      Usuń
  11. "Profesor" to coś co chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny stosik :3
    ps. Zapraszam na mojego bloga, gdzie przed kilkoma dniami ruszył konkurs! Do wygrania powieść "Cień kruczych skrzydeł" !!!
    Szczegóły tu:
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/2012/11/pierwszy-blogowy-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny stosik :) Właściwie miałabym ochotę na wszystkie te książki. Nie znam co prawda książek Ch. Link, ale może w końcu należałoby poznać. Mam audiobooka "Dom sióstr", ale najwyraźniej jeszcze nie przyszła jego kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dom siostr" bardzo mi sie podobal, chociaz moze nieco zmienilabym zakonczenie, ale i tak ma u mnie mocna piatke w skali szesciostopniowej:)

      Usuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)