Od góry:
- Zamordowana królowa, Maurice Druon- z wielkim wysiłkiem uzbierałam całą serię "Królowie przeklęci", a do tej pory przeczytałam tylko pierwszą część - "Król z żelaza". Wstyd! 23 kwietnia autor obchodzi 90 rocznicę urodzin. Niech to wydarzenie będzie pretekstem, aby przeczytać kilka jego książek:)
- Nie oglądaj się, Karin Fossum - czytałam w zeszłym roku jej książkę "Utracona" i chyba jestem w mniejszości, bo książka średnio mi się podobała. Postanowiłam dać jeszcze jedną szansę tej pisarce.
- Słońce Scortów, Laurent Gaude - z listy 36 książek, zakupiona kilka lat temu, już chyba swoje odstała na półce. Kiedyś bardzo rekomendowana przez moją Przyjaciółkę. Nagroda Goncourtów w 2004 roku.
- Portret damy, Henry James - jak wyżej, a także z tego powodu kolejnej, okrągłej rocznicy urodzin pisarza.
- Sprawiedliwość w Dachau. Opowieść o procesach nazistów, Joshua M. Greene - tematyka, którą ciągle drążę, więc książka nie powinna być zaskoczeniem.
- Władczyni rzek, Philippa Gregory - do tej pory czytałam sagę Laceyów oraz niehistoryczne książki Gregory, czas przekonać się, jak pisze o angielskim dworze.
Mam ochotę na jakieś czytadło, a może nawet dwa lub trzy. Po głowie chodzi mi kilka książek Gregory i przynajmniej jedna Gaskell. Z półki patrzą żałośnie "Pokonani" Gołowkiny. Od jakiegoś czasu myślę też o kolejnej noblistce - Sigrid Undset, ale wątpię czy znajdę czas w tym miesiącu, chociaż bardzo bym chciała.

O, dziękuję za przypomnienie mi o Słońcu Scortów! Kiedyś miałam ochotę ja przeczytać, ale coś mi nie wyszło. Trzeba będzie poszukać jeszcze raz.
OdpowiedzUsuńJuz nawet nie wspominam, ze Twoj blog to prawdziwe "zlo":) Prawie kazde odwiedziny skutkuja jakas ksiazka dopisana do listy:)
UsuńMam duze oczekiwania co do "Slonca Scortow", mam nadzieje ze mi sie spodoba.
Ooops, wpisałam się zupełnie nie tam, gdzie powinnam.
UsuńCóż ja mogę powiedzieć na takie dictum - od dawna wiadomo =, że blogi to samo zuo... A najgorsze takie, które maja bezpośrednie śnurki do księgarni internetowych!!!
Gdzie tam śnurki! Całe liny holownicze ;-)
UsuńCiekawe książki na kwiecień Ci się szykują :) z tej listy czytałam tylko książkę Fossum. "Słońce Scortów" też posiadam, stoi na półce od bardzo dawna - może mnie w końcu zmobilizujesz żebym ją odkurzyła :)
OdpowiedzUsuńWidze, ze nie ja sama zapomnialam o "Sloncu..." :)
UsuńKsiazki Fossum sama jestem ciekawa, to moja druga i ostatnia ksiazka jej autorstwa w mojej biblioteczce. Jesli mi sie nie spodoba, to chyba juz nie bede siegac po kolejne jej ksiazki.
Ja też przeczytałam tylko jedną jej książkę, nawet nie pamiętam którą - była w porządku, ale nie pamiętam, żeby zrobiła na mnie jakieś specjalne wrażenie. czytałam bardziej wciągające książki...
UsuńDabarai, przynajmniej nie czuje sie osamotniona w moim nieoczarowaniem Fossum;-)
Usuńzazdroszczę Ci "Portretu damy"
OdpowiedzUsuńMam jeszcze kilka innych, nieprzeczytanych ksiazek Jamesa, mam nadzieje, ze "Portret damy" spowoduje, ze chetnie siegne i po kolejne ksiazki tego pisarza.
UsuńJak pisze Philippa? Jak zawsze rewelacyjnie! Czekam z niecierpliwością na recenzję "Władczyni rzek "!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :-)
Super! Dobra rozrywka wiec juz zagwarantowana.
UsuńCiekawe książki :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie:
http://chabri08.blogspot.com/
http://inspirationn98.blogspot.com/
Dziekuje.
Usuń"Władczynię Rzek" bym Ci podkradła zdecydowanie! :)
OdpowiedzUsuńBede jej dobrze pilnowac ;-)
UsuńNajbardziej zazdroszczę "Władczyni rzek". Przypomniałaś mi, że dawno nie czytałam żadnej powieści Gregory.
OdpowiedzUsuńZaczynam wlasnie od tej, aby bylo chronologicznie:), a mam wszystkie wydane w Polsce. Mma nadzieje, ze sie z nimi uporam w ciagu najblizszych miesiecy i przestana tylko zdobic moja polke.
UsuńA stojący z boku Saramago i Baricco to przypadek czy też plan tego miesiąca? Ja sobie też zrobiłam plany na kwiecień, mam nadzieję że mnie zmobilizują do systematyczności. A stosik uwidoczniony i wystawiony na widok publiczny mojego mieszkania będzie stanowił wyrzut czytelniczego sumienia:-) Ostatnio mało że książek nie czytam to nawet najulubieńszy blog zaniedbuję( Niech ta niemoc mnie w końcu opuści!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i mimo że już po świętach życzę wszystkiego dobrego w obfitości:-)
To przypadek, nie chcialo mi sie wyjmowac ksiazek z polki tak, aby widoczny byl tylko sam stos:-)
UsuńMam nadzieje, ze Cie niemoc opusci, tego Ci zycze!
Zdrowia, zdrowia, zdrowia oraz spelnienia marzen.
Sciskam poswiatecznie.
Ciekawa jestem co powiesz o Słońcu Scortów bo ja zachwycona nie byłam. Minęło już kilka lat i mogę tylko o wrażeniach pisać bo niewiele w mojej pamięci pozostało. Jedynie tyle że to nie ulubiony przeze mnie typ literatury. Pamiętam też że z wielkim apetytem się za książkę zabierałam) a potem...pssssss
OdpowiedzUsuńTak, widzialam, ze nisko ocenilas ksiazke. Zobaczymy, czy mi przypadnie do gustu. Sama jestem ciekawa.
UsuńO faktycznie jest "Sprawiedliwość w Dachau". A czytałaś Dziennik norymberski? Musze poszukać na Twoim blogu :)
OdpowiedzUsuńNie nie, czytalam, ale mam. Chcialam nawet dolozyc w tym miesiacy, ale nie wiem, czy zniose taka dawke w jednym miesiacu, dlatego ostatecznie zrezygnowalam.
UsuńTak, ja też rozłożyłam na 2 miesiące
UsuńO, Portret damy - właśnie przed chwilą mi go polecał Marlow :)
OdpowiedzUsuńBaricco mam w zasięgu ręki, obie te pozycje, a jednak coś mnie nie kusi, żeby po niego sięgnąć... Za to według tej książki Karen Fossum oglądałam świetny, naprawdę świetny film włoski (i przeniesiony we włoskie realia, oczywiście)pod tytułem Dziewczyna z jeziora. Być może to jeden z tych rzadkich przypadków, gdy ekranizacja jest lepsza od książkowego oryginału?
A Pokonanym nie każ dłużej czekać. Jako czytadło bardzo dobre!
James to moj wielki wyrzut sumienia, mam kilka jego ksiazek i ciagle odsuwam lekture w nieokreslona przyszlosc. Stad jego obecnosc w kwietniowym stosie.
UsuńBaricco bede czytac, ale jeszcze nie w tym miesiacu, przez przypadek znalazly sie obok stosu. Czytalam kilka jego ksiazek i mam mieszane uczucia co do jego tworczosci.
Co do jedynej ksiazki Fossum, to mam jedne, glowny zarzut - tego, kto zabi poznajemy juz na poczatku historii, a w dalszej czesci jak to sie stalo. Nie przekonuje mnie taka kompozycja. Jesli czytam kryminal, to chce sama tropic przestepce, a nie od poczatku wiedziec kim on jest. Wspomnianego przez Ciebie filmu nie ogladalam, ale bede o nim pamietac.
Bardoz chcialabym przeczytac pokonanych, tylko to gruba lektura, czasu bede miala niewiele, a ja lubie usiasc i przeczytac ksiazke, a nie dzielic ja na wiele dni. Stad moje wahanie.
"Nie oglądaj się" mam i ja :) Będziemy mogły porównać nasze opinie i wrażenia z lektury :)
OdpowiedzUsuńSwietnie, bardzo lubie porownywac wrazenia :)
Usuń