Dopadła mnie choroba. Pochorowaliśmy się zresztą rodzinnie. Chcąc nie chcąc musiałam zwolnić i zweryfikować moje świąteczne plany, szczególnie w kuchennej sferze. Postanowiłam raz w życiu nie gotować dla przysłowiowej armii, tylko dla naszej skromnej, trzyosobowej rodziny. W tym tygodniu zdołałam tylko kupić choinkę, z grubsza zrobić świąteczne zakupy i upiec ciastka. Świąteczne słodkości są bardzo smaczne, co mnie ogromnie cieszy, bo wypróbowałam dwa nowe przepisy. Udało mi się również polukrować pierniki. Pierwszy raz w życiu nie zapomniałam nastawić ciasta kilka tygodni wcześniej, więc mam coś w stylu katarzynek, wytęsknionego smaku dzieciństwa. To wszystko spowodowało przestój w pisaniu, na które nie miałam czasu i siły. Za to czytam. Głównie książki nawiązujące tematyką do Świąt. Gdyby nie choróbsko i prawie zanik głosu, to mogłabym sobie nucić pod nosem, bo wszystko jakoś świątecznie się składa i układa.
Teraz trochę ekshibicjonizmu. Moje ostatnie w tym roku książkowe zakupy. Wszystkie to starocie, wygrzebane, odnalezione, wyszukane. Cieszą mnie bardzo.
Od góry:
- Stanisław Grochowiak "Trismus"- ostatnio czytałam o tej książce na kilku blogach różne opinie, ciekawi mnie, jak ja sama odbiorę.
- Małgorzata Musierowicz "Noelka" - świątecznie i do wyzwania.
- Małgorzata Musierowicz "Na Gwiazdkę" - świetnie się czyta.
- Shusaku Endo "Samuraj" - samurajska tematyka zawsze bliska memu sercu.
- Magda Szabo "Świniobicie" - po zeszłomiesięcznym zachwycie autorką.
- Magda Szabo "Staroświecka historia"- jak wyżej.
- Alessandro Baricco "Zamki z piasku" - bardzo lubię Baricco, a tej książki nie mogłam długo nigdzie zdobyć.
- Anne Frank "Dziennik" - po prostu muszę przeczytać.
- Krystyna Januszewska "Dolina Motyli" - czytałam dwie książki tej autorki, a chce więcej.
- Imre Kertesz "Kadysz za nienarodzone dziecko" - "Los utracony" za mną, "Fiasko" na półce, a trzeciej części nie miałam.
- Milena Dabić "Londyn w którym straszy" - uwielbiam historie o duchach. Słuchać, oglądać filmy, czytać książki. Długo przeze mnie szukana pozycja o duchach, które straszą w Londynie.
- z boku stoi Jean Rhys "Szerokie Morze Sargassowe" - prequel "Jane Eyre" Charlotte Bronte - moja Przyjaciółka gorąco mi polecała przeczytać jak to właściwie było z panią Rochester.
Wszystkie z mojej listy zachcianek większych lub mniejszych.
Liczę na to, że to nie ostatnie zdobycze książkowe w tym roku, mam nadzieję, że znajdę jakieś książki pod choinką.

Z Twojego stosiku przede wszystkim chciałabym przeczytać "Dziennik" A. Frank. Reszta tytułów niewiele mi mówi.
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo zdrówka i spokojnych Świąt :)
Dziekuje, rowniez zycze radosnych, dobrych Swiat :)
UsuńWspaniały stos. Dziennik Frank czytałam, ale własnego egzemplarza nie posiadam nad czym bardzo boleję.
OdpowiedzUsuńSzabo chętnie bym ci porwała+Londyn, w którym straszy+Dolinę motyli+ Kadisz..czyli praktycznie wszystko:)
Kuruj się. Święta z choroba to nic miłego. Dobrze, ze masz rodzinę obok i fantastyczną lekturę.
Dziekuje. Tak sie pocieszam, ze lepiej teraz, niz w czasie Swiat;)
UsuńFantastyczna Rodzina to podstawa dobrych Swiat i zycia.
Wszystkiego dobrego zycze na ten swiateczny czas.
W takim razie dużo zdrówka życzę :) z powyższych pozycji tylko "Noelkę" czytałam, świetna książeczka, zresztą w ogóle bardzo lubię Jeżycjadę ;)
OdpowiedzUsuńDziekuje serdecznie.
UsuńWlasnie odkrywam Jezycjade na nowo. Wspaniale dziala na moj przedswiateczny nastroj.
Przede wszystkim życzę zdrowia!
OdpowiedzUsuń"Dziennik" Anne Frank sama sobie kupiłam - z tych samych powodów, co Ty:/
Natomiast "Kadysz za nienarodzone dziecko" wypadł raczej słabiutko na tle innych książek o tematyce Holokaustu, dlatego jestem ciekawa Twoich wrażeń z lektury.
"Londyn, w którym straszy" dopisuję sobie na listę, brzmi intrygująco!
Pozdrawiam serdecznie!
Dziekuje.
Usuń"Kadysz..." przeczytam dopiero po "Fiasku...", mam wrazenie, ze czytanie w kolejnosci ma znaczenie i bez jednej ksiazki nie mozna dotrzec do wszystkiego w kolejnej.
"Londyn..." wydany jest bardoz ladnie, z licznymi rycinami i historycznymi odniesieniami. Licze wiec na wspaniala lekture.
Pozdrawiam cieplo.
Miłego czytania.
OdpowiedzUsuńDziekuje:) i pozdrawiam cieplo.
Usuń"Londyn, który straszy" mnie bardzo ciekawi. Czekam na recenzję :)
OdpowiedzUsuńMnie rowniez i licze na wiele ciekawych opowiesci:)
UsuńZapowiadają się ciekawe chwile z książkami :)
OdpowiedzUsuńMam taka ogromna nadzieje :)
UsuńJa niedawno doszłam do siebie po paskudnym przeziębieniu, więc łączę się w bólu. Zdrowiej szybko! A patrząc na stos widzę, że Cię węgierska literatura zainspirowała i w kolejnym miesiącu :)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo!
UsuńOj tak! Gdyby nie Book-Trotter, to zylabym sobie w nieswiadomosci, ze mnie takie cudowne ksiazki omijaja :D
Po Noelkę chyba sama za chwilę skoczę do biblioteki.. :)
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrowia! Wesołych Świąt :)
"Noelka" i "Wiesci" Whartona to lektury na ten weekend:).
UsuńDziekuej bardzo za zyczenia i zycze cieplych, radosnych Swiat!
Londyn w którym straszy - brzmi fajnie. Coś dla mnie chyba :) rozejrze się za tym :)
OdpowiedzUsuńStarocie? Toż to same cudeńka! Uwielbiam Twoje wybory literackie, jesteś dla mnie wielką inspiracją. Już grzebię na aukcjach i szukam nowych książek :)
OdpowiedzUsuń