niedziela, 2 września 2012

HISTORIA MIŁOŚCI, NICOLE KRAUSS


Skończyłam czytać „Historię miłości” Nicole Krauss i westchnęłam z zadowoleniem, bo miałam poczucie, że przeczytałam dobrą i niebanalną książkę, chociaż wcale niełatwą.
Szczerze mówiąc do 60 - 80 strony wcale nie byłam pewna, czy tą książkę ukończę, wielokrotnie odkładałam ją, rozmyślałam, wzdychałam. Ciężko było mi wbić się w historię. Ani forma książki, ani kawałki tej powieści – układanki czy zapętlenia czasowe fabuły nie ułatwiały mi tego. Warto było jednak wytrwać, bo to niezwykła historia miłości, nie tylko tej mężczyzny do kobiety, ale także rodzicielskiej i braterskiej. 

Jednym z bohaterów książki jest Leopold Gursky – stary Żyd mieszkający w Ameryce. Urodził się w Polsce, w Słonimie,  gdzie jako mały chłopiec poznał Almę. Nie trwało długo i zapytał ją, czy za niego wyjdzie za mąż, ale nie dostał wiążącej odpowiedzi. Dorastali razem, kochali się, zbliżyli się fizycznie. Leopold przyrzekł Almie, że nigdy nie pokocha nikogo innego. Pomiędzy jednym, a drugim spotkaniem z Almą pisał książki, które dawał jej do oceny. Jest rok 1938. Zapobiegliwy ojciec Almy wysyła ją do Ameryki. Leo bardzo za nią tęsknił, ale kontynuował pisanie i fragmenty swojej książki wysyłał swojej ukochanej do Ameryki. Kiedy książkę ukończył zatytułował ją „Historia miłości” i dał ją na przechowanie swojemu przyjacielowi. Do następnego spotkania.  W 1941 roku zaczyna się pogrom Żydów, Leopoldowi udaje się uciec do lasu, gdzie ma się spotkać z matką. Niestety, ani ona, ani wielu jego krewnych i przyjaciół nie przeżyje masakry, którą urządzają hitlerowcy w Słonimie. Leopold musi się ukrywać, a udaje mu się przeżyć dzięki miłości do Almy. Po pięciu latach rozłąki Leo odnajduje swoją Almę w Stanach, doznaje jednak ogromnego rozczarowania- jest mężatką i matką dwójki dzieci. Sądziła, że Leopoldowi nie udało się przeżyć, przedstawia mu również jego syna Izaaka… Po latach Leo Gursky stara się odnaleźć rękopis swojej książki, ale okazuje się, że ten zaginął…

Drugą ważną osobą w tej książce jest  nastoletnia Alma Singer. Nosi imię bohaterki książki, którą jej ojciec podarował matce w dowodzie miłości. Książka ma tytuł „Historia miłości”. Ta książka pojawi się jeszcze raz w życiu Almy i jej matki, a Alma będzie chciała się dowiedzieć kim jest bohaterka tej książki…

Nicole Krauss stopniowo podsuwała mi kolejne elementy układanki wprowadzając mnie w zdumienie. Ostatnie 100 stron powieści czytałam z zapartym tchem. Zakończenie  niezwykle piękne, melancholijne, wprawiające w zadumę.

Mimo, iż książka mi się podobała, to nie wystawiłabym jej noty wyższej niż dobra, ponieważ natrudziłam się przy jej czytaniu i chwilami byłam nią zmęczona. 

4 komentarze:

  1. Jeszcze nie miałam przyjemności obcowania z tą książką, ale od jakiegoś czasu mam ją na uwadze. Trochę przestraszyła mnie Twoja opinia, ale dam jej szansę mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

  2. Daj szansę koniecznie, może Tobie ta lektura nie sprawi żadnych trudności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno ją kupiłam i bardzo jestem ciekawa. Bardzo podobał mi się"Wielki dom" N.Krauss, z tego co piszesz wydaje mi się że mają sporo wspólnego:) Chyba to książka w moim typie.

    OdpowiedzUsuń

  4. Ja tej ksiazki nie mam, ale mam "Kiedy wchodzilem do pokoju" i pewnie po nia siegne niedlugo. Krauss potrafi mnie poruszyc.

    OdpowiedzUsuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)