Kilka dni temu skończyłam czytać książkę „Legion” Elżbiety Cherezińskiej.
Wstrząsnęła mną. Temat Żołnierzy Wyklętych już od jakiegoś czasu mnie interesuje,
chociaż moje zainteresowanie dotyczy grupy partyzantów i ich tragicznego
końca, ktory spotkał ich w moich rodzinnych stronach, o czym z pewnością wkrótce
napiszę. O Brygadzie Świętokrzyskiej wiedziałam niewiele, jakieś strzępki,
urywki historii, wiedziałam, że przemaszerowali przez bliskie mi opolskie lasy.
Autorka zadziwiła mnie po raz kolejny, chociaż wiedziałam, że temat II wojny światowej
już poruszyła, pisząc powieść o Etce Daum z łódzkiego getta i że radzi
sobie z nim sprawnie, starając się pisać jak najbardziej obiektywnie, bez wartościowania i oceniania.
Temat trudny, bo dotyczący słynnej Brygady Świętokrzyskiej,
która w 1945 roku przebiła się przez front niemiecki, czując na plecach
sowiecki oddech i połączyła się z III armią generała Pattona. Walczyli dla
Polski i Polaków, ale częściowo tylko scaleni z AK, nie mogli w świetle prawa nazywać
się wojskiem polskim.
Przywódcy wiedzieli, że jeżeli zostaną w
Polsce to ich żołnierze trafią wprost do sowieckich katowni, dla nich wojna przecież
się nie kończyła, ustępującego niemieckiego okupanta zastąpił okupant radziecki,
nigdy nie uwierzyli, że Stalin jest naszym sojusznikiem.
Czyn niebywały, czyn zuchwały, który nie był
gloryfikowany w powojennej historii polskiej, głównie z powodu nazwania ich przez
komunistyczną propagandę PRL u „polskimi faszystami”, kolaborantami, pogromcami
Żydów, a także z powodu wieloletniej
pogoni za partyzantami, którzy, jeśli nie udało im się osiedlić poza granicami
Polski, kończyli w ubeckich katowniach.
Elżbieta Cherezińska z rozmachem nakreśliła tło
historyczne, ale to nie wojna jest głównym bohaterem tej historii, nie sama
Brygada Świętokrzyska, ale ludzie, którzy ja tworzyli.
![]() |
| "Ząb" Leonard Zub-Zdanowicz - źródło |
„Ząb” Zub-Zdanowicz - cichociemny, który przeniósł się z AK do NSZ
![]() |
| "Jaxa" Władysław Marcinkowski - źródło |
„Jaxa” Władysław Marcinkowski – założyciel
związku Jaszczurczego,
![]() |
| "Żbik" Władysław Kołaciński - źródło |
„Żbik” por. Władysław Kołaciński - żołnierz, dowódca 3 kompanii
To tylko kilka nazwisk z długiej
listy bohaterów, którzy pojawiają się na stronach „Legionu”. O nich jest właśnie
ta książka, o trudnej rzeczywistości, zmaganiem się z polityką i ideologią, niełatwych
wyborach, życiu w lesie, walce przeciwko nieprzyjaciołom Polski i Polaków. A
jest to opowieść pasjonująca.
Dla mnie jednak to piękna historia oparta na faktach historycznych, szczególnie ważna w roku 2013, który został ogłoszony Rokiem Żołnierzy Wyklętych. Książka, która przypomina co znaczą słowa patriotyzm, odwaga i poświęcenie.„Legion” Elżbiety Cherezińskiej to książka, która budzi wiele emocji, czytelnicy albo ją wielbią, albo poddają miażdżącej krytyce. Cóż, czarna legenda Brygady Świętokrzyskiej wciąż żyje na ziemiach polskich.
Jako, że zawsze dystansowałam się od polityki,
a żyjąc poza granicami Polski dystansuję się jeszcze bardziej, to mogę tylko napisać,
że cieszę się, iż nie ma w tej książce właśnie za dużo polityki i ideologii, bo
literacko książkę oceniam bardzo wysoko.
Elżbieta Cherezińska nazywa swoich bohaterów „bękartami
wojny” zapożyczając od Tarantino nie tylko ta nazwę, ale również i trochę
klimatu, a książkę faktycznie czyta się tak, jakby była gotowym scenariuszem
filmowym.
Nie pamiętam już, kiedy tak bardzo emocjonalnie
zaangażowałam się w jakąś pozycję beletrystyczną.
Powtórzę tylko za Elżbietą Cherezińską: „Wciąż do natręctwa, powtarzam: cieszmy się
naszą historią. Poznawajmy ją z ciekawości i radością, pomniki zmieniają bohaterów
w kamień, a historię czynią twardą i nieprzystępną. Opowieści mogą otwierać przeszłość
i oddawać ludziom/historii życie. Bierzmy je takim, jakim było. W nas tez jest
Las”.
_________________
Elżbieta Cherezińska, Legion, Zysk i S-ka, 2013, s. 800.
----------------------
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Polacy nie gęsi, Wojna i literatura, To już było, W prezencie.




Książka absolutnie obowiązkowa nie tylko dla fanów Cherezińskiej. Jeszcze jej nie mam ale to kwestia czasu.
OdpowiedzUsuńMariolu) cieszę się że w końcu napisałaś i opowiedziałaś akurat o tak wyjątkowej książce.
Wrzesien nie jest dla mnie czytelniczym miesiacem. Zdecydowanie. Zbyt duzo sie dzieje:)
UsuńKsiazka naprawde warta przeczytania.
Już czytałam o Legionie i mam nadzieję, że i ja przeczytam.
OdpowiedzUsuńJa zas chetnie porownam nasze czytelnicze wrazenia :)
UsuńBardzo mnie ta książka interesuje i czekałam na recenzję "Legionu", ponieważ kompletnie nie wiedziałam, jakiego typu literaturę autorka (pamiętam, że ją cenisz) tworzy. Nakreśliłaś mi z grubsza treść książki, za co dziękuję i postaram się szybko do tej powieści dotrzeć.
OdpowiedzUsuńTak, bardzo lubie ksiazki Cherezinskiej, poza jej pierwsza, czytalam wszystkie:)
UsuńMoja ulubiona polska autorka, dobrze pisze o historii, intrygujaco i bez zadecia.
Mam nadzieje, ze Twoje spotkanie z Cherezinska rowniez bedzie udane.
Wczoraj kupiłam "Legion" dla wujka, który raczej nie czyta, ale bardzo zainteresowała go historia Brygady Świętokrzyskiej. Mam nadzieję, że mu się spodoba i szybko mi pożyczy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
800 stron raczej sie nie polyka sie w dwa dni, bo i tematyka ciezsza i trzeba pokojarzyc duzo nazwisk i miejsc akcji, ale wciaga jak bagno. Mam nadzieje, ze Wujek szybko przeczyta i Ci pozyczy.
UsuńPięknie napisane. Bardzo się cieszę, że pojawia się sporo wydawnictw przypominających te zapomniane karty naszej historii. Nie wiem, kiedy przeczytam tę książkę, ale przeczytam. :) Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńKaye, a ja mam wrazenie, ze o ksiazkach dla mine waznych nie potrafie napisac tak, jakbym chciala. Tyle emocji wrze mi w srodku i jak to oblec wszystko w slowa?
Usuń"Legion" polecam goraco. Swietna lekcja historii, chociaz z pewnoscia wiele osob oburza.
"Poznawajmy ją z ciekawości i radością, pomniki zmieniają bohaterów w kamień, a historię czynią twardą i nieprzystępną." - Mądre słowa. A Cherezińska z całą pewnością pomaga polskim czytelnikom cieszyć się tą naszą historią. :) "Legionu" akurat nie znam, ale czytałam "Koronę śniegu i krwi" i "Grę w kości", obie pozycje godne uwagi.
OdpowiedzUsuńRowniez czytalam te dwie ksiazki i bardzo mi sie podobaly, "Korona.." bardziej.
UsuńBardzo sie ciesze, ze mamy Cherezinska, ktora pisze o historii z pasja i w sposob bardzo przystepny. Nie tylko Wielka Brytania ma fascynujaca historie;)
Jestem pozytywnie nastawiona do tej książki, mam zamiar ją poznać i wyrobić sobie własne zdanie. Akurat na blogach częściej widuje pozytywne recenzje, ale już poza nimi zdarzają się też te bardzo negatywne.
OdpowiedzUsuńWiesz, bo to wszystko zalezy od zapatrywan politycznych, mimo wszystko. Chociaz sama autorka tylko o komunistach wypowiada sie zdecydowanie w czarnych barwach, reszta to kolory szarosci. Byla wojna, niejednokrotnie trzeba bylo podejmowac szybkie decyzje.
UsuńBardzo chętnie sięgnę po "Legion" gdyż Cherezińską uwielbiam. Mam nadzieję, że historią którą tu przedstawiła zainteresuje mnie tak samo jak Ciebie.
OdpowiedzUsuńKasiu, goraco polecam, tematyka inna, ale niezwykle frapujaca.
UsuńUśmiecham się do Ciebie :) Bo nic więcej jakoś nie potrafię w tej chwili..:)
OdpowiedzUsuńKasiu, sciskam mocno :)
UsuńKsiążka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i podpisuję się w pełni pod każdym Twoim słowem. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńKatarzyno, czytalam Twoja recenzje i bardzo mie cieszy, ze podzielasz moje zdanie.
UsuńJa natomiast nie czytałam nic tej autorki:( Temat mnie zainteresował, ale 800 stron!:) Nie wiem czy przebrnę, bo rzadko czytam taką tematykę. Ale postanowiłam, że spróbuję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Tak 800 stron to czytania na kilka dobrych dni. Moze zajrzyj w tkaim razie do sagi "Polnocna Droga". O Wikingach. Cztery czesci, a kazda napisana z innej perspektywy.
UsuńZastanawiałam się ostatnio nad tą książką i stwierdziłam, że zostawie sobie ją na sprzyjającą mi aurę. Temat ten na pewno zasługuje na dogłebną analizę.
OdpowiedzUsuńNa "Legion" zdecydowanie trzeba miec nastroj i czas.
UsuńWłaśnie w historycznych książkach lubię gdy autorzy większy nacisk kładą na ludzi niż na całe tło. Bardzo lubię poznawać jakie emocje towarzyszyły wtedy ludziom.
OdpowiedzUsuńMoze wiec Cie zainteresuje. Zachecam chociaz do przekartkowania w ksiegarni.
UsuńTo coś dla mnie! Arcytrudne zadanie postawiła przed sobą autorka! Jestem zdumiona i jednocześnie cieszę się, że ktoś odważył się temat Żołnierzy Wyklętych przemienić w literaturę piękną. Jestem zatem niezmiernie ciekawa, jak autorka poradziła sobie z tą olbrzymią i złożoną materią historyczną, ale i współczesną, bo historia przecież rzutuje na dalsze losów narodów i państw. Gdyby nie ty, nie wiedziałabym o tej książce. Zapisuję sobie tytuł na liście moich obowiązkowych lektur jesiennych! 800 stron! Najwidoczniej temat wydał się autorce tak donośny i płodny, że ją poniosło w trakcie pisania dosłowni i w przenośni:). Wcale mnie to nie dziwi. W losach Żołnierzy wyklętych kryje się tyle wątków i problemów humanistycznych oraz polskich, że prawdziwa wielotomowa saga mogłaby powstać.
OdpowiedzUsuńCherezinska chyba lubi tyle pisac:) "Korona sniegu i krwi" to tez wiele stron.
Usuń"Legion" zaczyna sie od wybuchu wojny, a konczy sie marszem Brygady Swietokrzyskiej. Duzo osob, duzo watkow, ale szybko mozna sie w nich polapac, szczegolnie, ze postaci spotykaja sie w roznych sytuacjach i maja wzajemny wplyw na swoje dalsze losy.
Autorka nie unika kontrowersyjnych wydarzen, pisze na przyklad o starciu ze "Slowikiem" pod Borowem. Nie ocenia, tylko opisuje. W poslowiu pisze, ze po przejrzeniu wielu materialow w archiwach nigdy nie spotkala sie z zapisem, ze NSZ mordowaly Zydow z tego powodu, ze byli Zydami, jesli tracili zycie, to glownie dlatego, ze byli konfidentami, jawnymi nieprzyjaciolmi Polski.
Jedyne oceny jakie wystawia to komunistom.
Jesli interesuje Cie ten temat, to goraco zachecam do lektury. Jestem ciekawa, po ktorej stronie barykady staniesz ;)
Muszę w końcu wziąć się za książki Cherezińskiej. Tyle dobrego czytam o tej autorce!
OdpowiedzUsuńJa jestem goraca wielbicielka tej autorki, wiec moge tylko serdeczie zachecic :)
Usuń