Święta sobie spokojnie płyną, tak jak chciałam.
Ogrom przygotowań przedświątecznych sprawił mi, o dziwo, radość. Głównie dlatego,
że mogłam je poczynić, a nie leżeć w tym czasie w szpitalu. Toteż wigilia i
pierwszy dzień Świąt spędzam niemal leniuchując. Odpoczywam, śpię, trochę
czytam i cieszę się moimi Chłopcami, jak nazywam mojego Męża i Synka.
Dzisiaj mój Synek spędzał czas na bawieniu się
kolejnymi prezentami, które odkrywał razem z Tatą, a ja mogłam po prostu się relaksować
się i cieszyć, że są obok mnie, podsuwają smakołyki i obdarzają całusami. Szczegolnie, że nasz Synek wstał o
czwartej rano (!), aby móc się bawić. Na szczęście przeszło mu dosyć szybko i
mogliśmy pospać jeszcze trochę, zanim wyruszyliśmy na kościoła.
Dzisiaj czas umilały mi oczywiście książki, które znalazłam pod choinką.
Podczytuję już "Dotyk" i zapowiada się naprawdę ciekawie.
Tak mi się ostatnio układa w życiu, że nie mam za bardzo czasu i sił na czytanie, w grudniu przeczytałam do tej pory trzy książki, o których nie dałam rady napisać ani słowa. Postaram się coś w tej materii zmienić, o ile jutrzejsza wizyta w szpitalu nie zakończy się hospitalizacją, a szczęśliwym powrotem do domu i uroczystym obiadem z okazji naszej rocznicy ślubu. Mam też ogromną nadzieję, że kolejne Święta spędzimy już w czwórkę i w doskonałych humorach.
Mam nadzieję, że Wam Święta upływają przyjemnie, a pod choinką znaleźliście prezenty, które sprawiły Wam ogromną radość.
Miłego dalszego świętowania!
Zazdroszczę Mikołaja
OdpowiedzUsuńSama sobie zazdroszcze :D
UsuńTrzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku :) A w roli Mikołaja spisałaś się świetne, nową powieść Hosseiniego też kupiłam i mam nadzieję, że będzie równie zachwycająca jak pozostałe :)
OdpowiedzUsuńDziekuje, kciuki beda bardzo potrzebne.
UsuńRowniez mam spore oczekiwania jesli chodzi o Hosseiniego. Dlugo musielismy czekac na jego kolejna ksiazke, wiec mam nadzieje, ze bylo warto.
Trzymam kciuki za wizytę w szpitalu, mam nadzieję, że wszystko będzie ok.Stosik piękny, Gutowską-Adamczyk i Hosseiniego mam, ale chętnie przeczytałabym książki od wydawnictwa Wiatr od morza.
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo!
UsuńWreszcie moge czytac Gutowska-Adamczyk, bo nie cierpie tej swiadomosci, ze mam pierwszy tom, a drugi moze kiedys tam.
Bardzo zainteresowalo mnie wydawnictwo Wiatr od morza. Ich tytuly wydaja sie bardzo ciekawe i niebanalne, mam nadzieje, ze po przeczytaniu tych ksiazek bede mogla tylko to potwierdzic.
Myślałam, że od pani G-A szykuje się znowu trylogia, ale spotkała mnie przykra niespodzianka. Tak Ci pozazdrościłam "Dostatku", że też postanowiłam zamówić :)
UsuńMam nadzieje, ze I tobie i mnie "Dostatek" sie spodoba. Milej lektury zatem zycze!
UsuńWspaniałe prezenty! Zwłaszcza "Dostatek" zapowiada się ja dla mnie wyjątkowo interesująco:)
OdpowiedzUsuńWiele spodziewam sie po "Dostatku", mam nadzieje, ze powiesc mi sie spodoba.
UsuńPrzyjemnej lektury!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńMiłego czytania.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo!
UsuńFajne prezenty. Ja dostałam jedną niespodziankową, za to ogromną przyjemność sprawiła mi radość córki, jak odpakowywała kolejne tomy. Po jednym to mi się rzuciła na szyję, jakbym to ja była Mikołajem. ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam sprawiac prezent najblizszym, ktore sprawiaja tyle radosci!
UsuńMikolajowi rowniez i u mnie udalo sie sprawic duzo radosci;)
CZekam na chwile, kiedy i moj synek bedzie czytal sam ksiazki i mam nadzieje, ze bedzie sie cieszyl z takowych prezentow.
Uwielbiam oglądać książkowe stosiki. Życzę przyjemnej lektury!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo!
UsuńCzęsto o Tobie myślę. Cieszę się że jesteś w lepszej formie i że wraca Ci apetyt na książki:-)
OdpowiedzUsuńZ całego serca źyczę by spełniły się wszystkie Twoje marzenia, pragnienia...
Dziękuję bardzo!
UsuńZ ta forma to roznie u mnie bywa, czasami zasypiam po prostu nad ksiazka. Sen ostatnio zawsz eu mnie wygrywa ze wszystkim. Dobrze, ze Maz ma wolne do Nowego Roku, to bede mogla zwyczajnie polezec i moze nawet poczytac.
Na razie czekaja mnie codzienne badania w szpitalu i nadzieja, ze mnie i mojemu Dziekcu zostanie podarowany jeszcze jeden dzien w dwupaku :(
Jeszcze dwa tygodnie i przyjezdza moja Mama, wtedy czesc trosk o Antosia i inne sprawy odejda.
cieplo pozdrawiam i sciskam. Mam nadzieje, ze u Ciebie przynajmniej wszystko dobrze.
Czytam właśnie Twoje komentarze. Zmartwiłaś mnie bardzo( Niech prognozy się nie spełnią! Niech spełnią się najlepsze nasze życzenia!
UsuńAno, sama sie martwie. Nie jest za ciekawie i jak na razie walczymy o kazdy dzien. Doslownie i w przenosni.
UsuńIleż dobroci - miłego czytania i w ogóle wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie!
UsuńNie czytałam żadnej książki z Twojego stosiku, ale mam nadzieję, iż Twoje przyszłe recenzje przybliżą mi owe pozycje.
OdpowiedzUsuńMiłego czytania!
Pozdrawiam.
Dziękuję!
UsuńMam nadzieje, ze znajde czas i sily, aby w kilku slowach o nich napisac :)
Mam nadzieję, że udało się wrócić do domu i spokojnie cieszyć resztką Świąt! A trzy książki to według mnie dużo, ja ostatnio czytam po 20 stron dziennie...
OdpowiedzUsuńPS Moje dziecko też przez długi czas wstawało o 4 rano. I wcale nie szedł zaraz spać dalej...
Ach te Swieta i Dzieci! :D
UsuńW koncu nie samym czytaniem czlowiek zyje, czasami sa rzeczy wazniejsze i przyjemniejsze,
wspaniały Mikołaj :) u mnie też był... jedno z wydawnictw zrobiło mi piękną niespodziankę w dniu wigilii i podarowało mi nowe lektury... :) a pod samą choinką znalazłam jeszcze środki odpowiednie, abym sama mogła księgarnię odwiedzić :)
OdpowiedzUsuńGratuluje wiec i Tobie ksiazkowych prezentow. Nie ukrywam, ze dla mnie sa one zawsze najmilsze:)
UsuńZycze rowniez milego buszowania po ksiegarniach, mam nadzieje, ze znajdziesz cos fajnego dla siebie.
Hosseini'ego uwielbiam za "Chłopca z latawcem", dlatego tej książki zazdroszczę Tobie chyba najbardziej :) Pozostałe również mnie ciekawią, najbardziej chyba Gutowska-Adamczyk, za której prozę nadal jeszcze się dobrze nie zabrałam :)
OdpowiedzUsuńWlasnie dzisiaj rozmawialam z moja Przyjaciolka, ktora pierwsza czesc w ogole nie zachwycila. Js "Cukiernie…" lubilam, wiec glownie z tego powodu kupilam serie "Rose…". Wyjdzie w czytaniu po jakiej stronie sie opowiem.
UsuńHosseini i mnie zachwycil i mam nadzieje, ze i ta ksiazka mnie poruszy.
Piękne nabytki :)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńMój mikołaj w tym roku nie przyniósł mi żadnych książek, ale za to spełnił moje inne marzenia ;)
OdpowiedzUsuńI to jest najwazniejsze i najpiekniejsze, ze podczas Swiat nasze marzenia moga sie spelnic!
UsuńFaajnie. Ja w tym roku same angielskie, ale się strasznie cieszę, bo nie spodziewałam się w ogóle.
OdpowiedzUsuńDla mnie prezenty ksiazkowe zawsze sa tymi najmilszymi. Nawet tego nie ukrywam. Be zinnych rzeczy moge sie obyc, ale glodu ksiazkowego jakos nie moge sie pozbyc.
UsuńKochana, gratuluję kolejnej pociechy, niech nie pcha się zbyt szybko na ten świat, niech jeszcze chwilkę poczeka, w końcu gdzie jej będzie tak dobrze, jak u Ciebie!
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo, rychle przyjscie na swiat raczej nieuniknione, ze wzgledu na stan mamy i Dzidziusia, ale miejmy nadzieje, ze wszystko zakonczy sie szczesliwie i dla mnie i dla naszego Dziecka.
UsuńŚwietne prezenty. Gdyby Twój Mikołaj przez pomyłkę zawędrował do mnie z tym stosikiem to też byłabym zachwycona. Bo ciągle czekam na własny egzemplarz "Rose de Vallenord" i "I góry odpowiedziały echem", no i " Dostatek" to książka na którą zamierzam się od kilku miesięcy.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że uda się je przeczytać w najbliższej pięciolatce ;) no i oczywiście trzymam kciuki, żebyś jak najdłużej wytrwała i w domu, i w dwupaku. Pozdrowienia :)
Zycz eCi tego z calego serca!
UsuńMam rowniez taka nadzieje, ze uda mi sie te ksiazki przeczytac nieco wczesniej;). Chyba takze po to pokazalam choinkowe prezenty, aby sie zmobilizowac. Przestalam pokazywac moje zakupy, bo chociaz to stare, ale urocze (i tanie!) ramotki, to jednak dlugo czekaliby moi kochani Czytelnicy, abym cokolwiek na ten temat napisala. Wiec chyba nie ma sensu:)
Za kciuki dziekuje, bardoz sa mi potrzebne. Oby chociaz jeszcze dwa tygodnie! (a i tak ot bedzie jakies 2,5 miesiaca przed terminem porodu).
Kochana, przede wszystkim trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twojego Maluszka, żeby wszystko było dobrze! :)
OdpowiedzUsuńTwoje nowe nabytki prezentują się naprawdę świetnie, szczególnie interesuje mnie "Dostatek" (kiedyś mało brakło, a miałabym te książkę w swojej biblioteczce, ale niestety wyszło inaczej).
Pozdrawiam serdecznie!
Dziekuje bardzo. Staram sie jak moge, ale po dzisiejszym pobycie w szpitalu wiem, ze prognozy sa nie najlepsze. Czytanie i pisanie o ksiazkach to pewna forma terapii dla mnie, przynajmniej pozwala mysla pobladzic na chwile gdzie indziej.
UsuńZycze, aby "dostatek" i u Ciebie kiedys sie znalazl.
nie obraziłabym się gdyby takie cudeńka leżały też pod moją choinką hehe szczególnie zazdroszczę Hosseiniego :)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo, moze i u Ciebie kiedys sie znajda, czego z calego serca zycze:)
UsuńTrzymam kciuki żeby wszystko się pomyślnie ułożyło!
OdpowiedzUsuńA ze stosu chętnie przeczytałabym "Czarnobyl".
:)
Dziekuje bardzo.
UsuńMam nadzieje, ze "czarnobyl" bedzie interesujaca lektura:)