wtorek, 31 grudnia 2013

Podsumowanie roku 2013 - część I

Czytelniczo rok 2013 mogę uznać za jak najbardziej udany. Przeczytałam 130 książek. Pewnie byloby więcej, chociaż nie ilość jest tutaj istotna, gdyby nie zawirowania w moim życiu osobistym (o których już parę razy wspominałam), z powodu których od września nie znajduję już tyle czasu na czytanie i pewnie tak jeszcze przez jakiś czas pozostanie. 

Na początku tego roku miałam różne plany, wypada więc teraz podsumować, jak mi się udało je zrealizować. Wszelkie listy uwielbiam, chociaż, jak to zwykle bywa, w różnym stopniu sie ich trzymam. Nie zniechęcam się jednak, tylko produkuję kolejne, bo w jakiś dziwny sposób dają mi one poczucie uporządkowania w moim życiu, a kiedy wiele spraw się dzieje nie tak, jakbym sobie życzyła, to lubię mieć jedna sferę zaplanowaną.

I. Stworzyłam sobie listę 36 książek, które zamierzałam na 100% przeczytać w 2013 roku. Z tej listy udało mi się zapoznać z 15 poniższymi książkami. Nie wiem, czy to dużo, czy to mało, tak wyszlo po prostu. Poległam miedzy innymi na Oates, a reszta to były głównie grube knigi, z którymi jakoś nie miałam ochoty lub czasu się zmierzyć.
  1. Atlas chmur, David Mitchell
  2. Biały Tygrys, Aravind Adiga
  3. Brak tchu, George Orwell
  4. Chłopiec z Salskich Stepów, Igor Newerly
  5. City, Alessandro Baricco
  6. Crimen, Józef Hen
  7. Czas honoru, Jarosław Sokół
  8. Czas honoru. Przed burzą, Jarosław Sokół
  9. Dziennik, Anne Frank
  10. Iskra życia, Erich Maria Remarque
  11. Portret damy, Henry James
  12. Shantaram, Gregory David Roberts
  13. Słońce Scortów, Laurent Gaude
  14. Sprawiedliwość w Dachau, Joshua M. Greene
  15. Wszystko jest iluminacją, Jonathan Safran Foer

II. Chciałam przeczytać więcej książek następujących autorów:
  1. Bernard Cornwell
  2. Philippa Gregory ("Władczyni rzek")
  3. Pearl Buck ("Łaskawa ziemia", "Synowie")
  4. Siostry Bronte ("Profesor" Charlotte Bronte
  5. Elif Safak
  6. Magda Szabo
Jak mi poszło? Słabo, jak widać. Cornwella zdecydowanie oszczędzam na przyszłość, podobnie jak Szabo (w ogóle co to za pomysł, aby odkładać książki na później, co do których mam pewność, że się nimi zachwycę :D). Podobnie było z Gregory i Safak.

III. Założyłam sobie, że przeczytam około 144 książek, z tego udalo mi się przeczytać 130, czyli tutaj juz bardzo dobrze, a biorąc pod uwagę, co się w ostatnich miesiącach u mnie dzieje, to powiedziałabym, że nawet znakomicie.

IV. Kontynuowalam udział w wybranych wyzwaniach:

  • Z półki - gdzie zadeklarowałam, że powalczę o poziom 7 – “Mistrza”, czyli przeczytam powyżej 31 pozycji zakupionych przed 2013. Wyzwanie ukończyłam 22 marca 2013 roku, a ogólnie przeczytałam aż 83 książek zakupionych przed 2013 rokiem
  • Tea Time z Corridą - 11 
  • Nie tylko literatura piękna - 23 
  • Originaliter - 1 
  • Najpierw książka potem film - 4
  • W prezencie - 17 
  • La Dolce Vita - 4 
  • Polacy nie gęsi - 49 
  • Z literą w tle - 41
  • Book-Trotter - 22 
  • Jubileuszowe lektury - 7 
  • Trójka e-pik - 23 
  • Pochłaniam strony, bo kocham tomy - 41
  • Projekt Nobliści - 4 
  • Klasyka literatury popularnej - 5 
  • Rosja w literaturze - 9 
  • Czytajmy Anię - 6 
  • Czas na Jeżycjadę- 12 
  • Czytamy serie wydawnicze - 3 
  • Literacka Ameryka Poludniowa - 4 
  • Tudorowioe w literaturze - 1
  • Czytajmy literaturę skandynawską - 8 
  • To już było - 25 
  • Wojna i literatura - 24
Część z tych wyzwań skończyła się, część z nich umarła śmiercią naturalną (z powodu autora lub uczestników), z części sama zrezygnowałam. Są oczywiście i takie, w których dalej, jeśli czas pozwoli, będę brała udział w kolejnym roku, ale ich liczba zostanie mocno zredukowana i raczej nie będę się przyłączać do kolejnych. 

V. Na 5 przeczytanych książek z własnego księgozbioru mialam kupić 1 (słownie – jedną). 
Tak. Tutaj pozwolę sobie tylko uśmiechnąć z pobłażliwością, bo książek kupiłam masę. Niewiele nowych, ale sporo bylo tanich, uroczych ramotek, które kosztowały może i grosze, ale były ich dziesiątki.

2 komentarze:

  1. Piękne podsumowanie. Ja się zabieram za swoje i jakoś zabrać nie mogę. Może jutro... ;)
    Ja też trochę przetasuję wyzwania. Kilka odrzucę, ale zapisałam się do dwóch nowych, nader ciekawych. No zobaczymy. W każdym razie na pewno zostaję w literowym i gęsim. :D
    Mam nadzieję, że nie zrezygnujesz z mojego historycznego - jest takie niezobowiązujące. W dodatku jesteś jego główną podporą, więc odpowiedzialność duża. ;) :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny zbiór wyzwań - i piękny efekt "Z półki" :) Ja tylko trochę przeskoczyłam minimalną liczbę książek z poziomu Mistrza - zdecydowanie więcej czytałam nowych nabytków, choć założenia miałam inne. Ale grunt, że się dobrze bawiłyśmy i bawimy :)
    Co do punktu piątego - witaj w klubie. Nie zdołałam utrzymać się o wiele mniej wymagającej zasady dwie przeczytane na jedną nową. To zapanowanie nad kupowaniem nie jest takie łatwe, jak mogłoby się wydawać...

    OdpowiedzUsuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)