Najbardziej cieszą mnie "Pokonani" Gołowkiny, pozycja, na którą czaiłam się już dwa lata i wreszcie udało mi się ją zdobyć w miarę rozsądnej cenie:). Również Newerly, Orwell, Zweig i Hulova cieszą mnie ogromnie. Reszta to zakupy chwili, Ania i Jennie z tęsknoty, "Błędne siostry" i "Taniec czarownic", bo mam nadzieję na ciekawą lekturę.
Krótkie podsumowanie:
W październiku przeczytałam 13 książek, ukończyłam większość wyzwań, kulały w tym miesiącu "Popularna klasyka", "Nobliści" i "Rosja w literaturze". Nadal podoba mi się pomysł wyszukiwania w mojej biblioteczce książek pasujących do różnych wyzwań:), przynajmniej mam okazję sięgnąć głębiej po omijane do tej pory pozycje.


Prawie zawał serca mnie dopadł! Myślałam, że ktoś wznowił "Pokonanych" Gołowkiny i rzuciłam się do przeszukiwania sieci. Ale to chyba to pierwsze i jedyne dotychczas wydanie, prawda?
OdpowiedzUsuńŁudzę się, że wznowią, tym bardziej, że odnalazły się jakieś nowe fragmenty, schowane dobrze przez autorkę i niewydane wczesniej. W Rosji to wydali na nowo, z nowym tytułem chyba nawet.
UsuńNiestety to to pierwsze i jedyne wydanie. Mam nadzieje, ze doczekamy sie kiedys wznowienia, ja sie ludzilam przez kilka lat, az wreszcie sprawilam sobie nagrode pocieszenia:)
Znalazłam, jak to się teraz nazywa pa ruski.
UsuńOstatnie rosyjskie wydanie jest pt. "лебединая песнь", a w nawiasie dopisano - "побежденные".
Nawet się zastanawiam, czy by nie ściągnąć sobie tego przez jakąś księgarnię rosyjskojęzyczną, tylko nie wiem, czy dałabym radę. Ostatnio poległam na "Białej gwardii" Bułhakowa w oryginale:)
Trzeci raz do tego podchodzę i po 30 stronach odkładam.
UsuńOstatnio czytalam cos po rosyjsku w liceum, a to dawno bylo, wiec ja na pewno nie dalabym rady:(
Za Ciebie jednak bede trzymac kciuki:)
Igor Newerly chodzi za mną już od jakiegoś czasu. Muszę się w końcu zmobilizować i dać mu szansę. =)
OdpowiedzUsuńJa musze sie teraz zmobilizowac do przeczytania:)
UsuńZa mną też chodzi Newerly, tym bardziej, że trafiła do mnie jego najsłynniejsza powieść socrealistyczna w dwóch tomach "Pamiątka z Celulozy", za "moich czasów" straszono tym dzieci w szkołach, mnie na szczęście udało się wtedy nie przeczytać. Mam od czasów komuny uraz do socrealistycznych pisarzy, ale teraz, skoro już mam w domu, to pewnie przeczytam. Zresztą, on później już dał sobie spokój z socrealizmem, takie np. "Wzgórze Błękitnego Snu" bardzo mi się podobało, świetna przygodówka o Polakach-zesłańcach na Syberii.
Usuń"Chłopca z Salskich stepów" chyba nie znam.
Nie czytalam niczego tego autora, nie mam pojecia, jak udalo mi sie tego uniknac. Mimo, ze jestem z tego pokolenia, co rowniez powinno. "Wzgorze belkitnego snu" oraz "Lesne morze" tez mam, ale "Pamiatke z celulozy" chyba sobie podaruje.
UsuńZazdroszczę Ci kilku książek, ale najbardziej "Niecierpliwość serca" Stefana Zweiga. Czytałam biografię Marii Antoniny i Marii Stuart i bardzo polubiłam jego styl pisania.
OdpowiedzUsuńJa niestety biografii autorstwa Zweiga nie mialam w rekach, ale namietnie poszukuje. Po "Niecierpliwosci serca" rowniez obiecuje sobie wiele.
UsuńIgor Newerly to moje odkrycie z ubiegłego roku. "Wzgórze Błękitnego Snu" zauroczyło mnie bezgranicznie. "Chłopiec z Salskich stepów" oraz "Leśne morze" zakupiłam i na pewno przeczytam.
OdpowiedzUsuńZ kolei "Pokonani" to książka o której słyszałam wiele. Zazwyczaj były to bardzo emocjonalne recenzje. I wiem, że kiedyś ją przeczytam, bo to naprawdę piękna i wzruszająca książka.
Newerly moim odkryciem tego roku raczej nie bedzie, bo zwyczajnie zabraknie mi czasu, aby po niego siegnac. Oczywiscie ogromna radosc sprawia mi samo posiadanie ksiazek jego autorstwa i ta pewnosc, ze moge przeczytac w kazdej chwili.
UsuńO "Pokonanych" rowniez czytalam wiele i dlatego tak bardzo polowalam na ta pozycje. Mam duza nadzieje, ze bylo warto:)