czwartek, 26 lipca 2012

KSIĄŻKOWE ZDOBYCZE (2/2012)

Oto moje lipcowe zdobycze książkowe. Myślę, że bardzo nietypowo dla mnie, ale część tych książek przeczytam już wkrótce. Na niektóre bardzo długo polowałam, na inne czekałam z niecierpliwością odkąd wyczytałam, że się ukażą.


Od góry:
  • Opowieść podręcznej, Margaret Atwood - od dawna na nią polowałam. Kiedyś bardzo się wahałam, czy chce ją przeczytać, a jak już się zdecydowałam, to nie mogłam jej dostać w księgarni. Wyczekałam ją na Allegro
  • Pod gołym niebem, Mark Twain - jedną z moich fascynacji oprócz Afryki, jest Ameryka Północna, ale ta której dzisiaj już nie ma.
  • Życie na Missisipi, Mark Twain - niedawno natknęłam się w sieci na entuzjastyczny opis tej książki i przypomniało mi się, że kiedyś chciałam bardzo ją przeczytać. Musiałam więc mieć ją natychmiast:)
  • Poczucie kresu, Julian Barnes - Booker 2011 i poczucie, że może przeoczyłam dobrego pisarza
  • Świadek, Ilja Mitrofanow - odkąd przeczyta lam o niej u Clevery często wracałam do niej myślami i postanowiłam również ją zgłębić, a przede wszystkim dowiedzieć się, dlaczego Clevera umieściła ją w swoich top książkach w 2011 roku :)
  • Żona tygrysa, Tea Obreht - Orange Prize w 2011 i bardzo dobre przyjecie również przez polskich czytelników mówi samo za siebie
  • O czym wiedziała Maisie, Henry James - Naprawdę? Pierwsze polskie wydanie? Autor zmarł w 1916 roku, mogliby się polscy tłumacze i wydawcy nieco bardziej pośpieszyć, ale i tak jestem wdzięczna.
  • Siostrzyca, John Harding - lubię stare angielskie dwory i towarzyszące im opowieści z dreszczykiem. Opierałam się tej książce, opierałam, ale jak dlugo moyna, w końcu dorzuciłam do koszyka z zakupami
  • Agnes Grey, Anne Bronte - Pierwsze polskie wydanie (mdleje), autorka zmarła w 1849 roku i to już naprawdę klasyka, ale wdzięczna jestem bardzo, tak samo jak byłam wcześniej w tym roku za tłumaczenie i wydawanie powieści Elizabeth Gaskell
  • Rowerem i pieszo przez czarny ląd, Kazimierz Nowak - Afryka moja miłość i to jeszcze taka, jakiej już nie ma - musiałam mieć
  • Upalne lato Marianny, Katarzyna Zyskowska - Ignaciak - czytałam kilkakrotnie w zapowiedziach o tej książce i tak czułam, że musi być moja, bo uderzy w moje czułe struny. Decyzję podjęłam po tym, kiedy przeczytałam, ze tutaj ją pokochano:)
  • Dziennik norymberski, G. M. Gilbert - poczułam się mocniejsza psychicznie i może udźwignę temat. Pewnie swoje jeszcze odleży, ale krok do przodu już zrobiony
  • z boku stoi sobie, bo nie da się jej ułożyć w stosie Tysiąc szklanek herbaty Roberta Maciąga - książki podróżnicze bardzo lubię, a tą wielokrotnie chwalono.
Przyznaje, ze chwilowo porzuciłam Gregory, bo przeczytałam kilka stron "Poczucia kresu" Barnesa i już nie mogę przestać. 

11 komentarzy:

  1. O, a ja właśnie czytam "Pod gołym niebem".
    Większość książek bardzo ciekawa :)
    No i tego Barnesa muszę chyba w końcu zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło wiedzieć, ze ktoś czyta zapomnianego nieco Twaina. Będę wypatrywać twoich wrażeń na temat tej książki. Widziałam, że przeczytałaś "Agnes Grey", mam przeczucie, że moje wrażenia będą zbieżne z twoimi.
      Barnesa koniecznie przejrzyj. Książka niewielka objętościowo, ale napisana ładnym językiem i zawierająca spory ładunek emocjonalny.

      Usuń
  2. Nie znam żadnej z książek więc czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, kilka na pewno ukaże się niedługo, z tym, ze nie nazwałabym tego recenzjami, raczej przemyśleniami na temat. Nie mogę nawet obiecać, że będą jakieś szczególnie głębokie:)

      Usuń
  3. Aż mi tchu zabrakło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdech, wydech, wdech, wydech. Oddychaj spokojnie.
      Obiecuję, że w sierpniu nie będę pokazywała większych zakupów książkowych.

      Usuń
    2. Szkoda:( pasjami oglądam cudze nabytki. Choć nie przeczę że bywa to szkodliwe. Pobudza chciwość i żądzę posiadania ale też poszerza horyzonty.

      Usuń
    3. Ależ zakupy będą, tylko mniejsze:)
      Już nawet coś do mnie leci:)

      Usuń
  4. Już się ślinię i gęba mi się śmieje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z mojej strony gorąco polecam Kazimierza Nowaka. Może nie porywa jakoś szczególnie, ale z każdą stroną tej książki po prostu łapałem się za głowę, że przez kilkadziesiąt lat Polacy nie mieli w ogólnej świadomości tak wybitnego człowieka. Jego refleksje o globalizmie, ekologii, kulturze snute w latach 30 (!!!) do dziś są bardzo aktualne, a jak człowiek sobie uświadomi heroizm (brawurę?) jego wyprawy... Czapki z głów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Dziekuje bardzo za ta entuzjastyczna opinie. Nastawiam sie na wspaniala lekture i mysle, ze sie nie zawiode. Serdecznosci.

      Usuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)