Kamień cierpliwości to magiczny kamień, zwany
również sange sabur. To kamień, który możemy położyć przed sobą, a potem powierzyć mu wszystkie smutki,
cierpienia, wypłakać całą swoją żałość. Kamień wysłucha naszych sekretów i dopóki będzie trzymać je w tajemnicy, dopóty pewnego dnia nie wybuchnie z przepełnienia. Wtedy uwolnimy się od wszystkich gnębiących nas zmartwień.
„Gdzieś w Afganistanie albo w innym miejscu”
żyje kobieta, mężatka i matka dwójki dzieci. Nigdy nie poznamy imienia tej
kobiety. Jakie to symboliczne! Niespokojny to czas, za oknem świszczą kule,
słychać wybuchy i jęki rannych. W małym domku, ona- kobieta, opiekuje się
mężem. Mąż stracił przytomność prawie trzy tygodnie temu, z powodu głupiego wypadku.
Bohater, obrońca, chwała całej rodziny, zamiast walczyć z przeciwnikami, leży
na materacu z kulą w potylicy. Nie mówi, nie rusza się, nie mruga, tylko
oddycha. W rytm jego oddechów żyje jego żona, kobieta najbliższa, a jednak
obca. Z dziesięciu lat małżeństwa spędzili razem trzy, a faktycznie blisko są dopiero od czasu jego wypadku. Afganka – muzułmanka, przez całe życie musiała
milczeć, w pokorze znosić swoją dolę. Teraz, korzystając z okazji, wyznaje
wszystkie swoje sekrety, wszystkie swoje winy. Jej tkwiący w śpiączce mąż jest
jej sange sabur – kamieniem
cierpliwości...
Niewielka powieść, a naszpikowana treścią.
Ostatnio mam szczęście do krótkich, ale bardzo dobrze napisanych ksiazek. Tą czyta się jak sztukę teatralną, w rodzaju monodramatu. Krótkie,
urywane zdania i równoważniki zdań mówią więcej niż wielokrotnie złożone zdania
najeżone metaforami. Nie ma tu nadmiaru emocji, jest raczej chłodne przedstawienie
rzeczywistości, co powoduje, że włos na karku się jeży. Dziwi mnie trochę
język, którym posługuje się Afganka, ponieważ jest pełen wulgaryzmów. Czy
rzeczywiscie miałaby odwagę tak bluźnić? Z drugiej strony, kiedy pomyślę o tylu
latach upokorzenia, jakie przeżyła – jest dla mnie zrozumiały, tylko
w ten sposób mogła dać upust nagromadzonym przez lata emocjom. Wiele jest
takich szokujących momentów w książce, właściwie nie ma tabu, które nie zostało obalone. Muzułmanka, przedstawiona jest jak każda inna kobieta, która pragnie być kochana, szanowana, spełniona w każdym aspekcie życia, także seksualnym. I po raz pierwszy ma okazję o tym mówić. To książka, która pokazuje kobietę islamu z nieznanej nam strony, jednocześnie uwypukla zły, ograniczony świat, w jakim przychodzi jej żyć. Świat, w którym każdy dzień jest jest wewnętrzną walką, a zewnętrznym poddaniem się wszystkim religijnym nakazom i zakazom. Świat, na który się godzi, bo nie ma innego wyjścia.
„Kamień cierpliwości” szokuje, wywołuje gniew, złość i rozgoryczenie. To książkowy
manifest przeciwko przedmiotowemu traktowaniu kobiet w krajach islamskich. Jego
surowość i rzeczowość poruszyła mnie najbardziej. Dobra i ważna książka.
______________
Atiq Rahimi, Kamień cierpliwości, przeł. Magdalena Kamińska-Maurugeon, Wydawnictwo Literackie, 2009, s. 149.
Pierwsze zdanie: "Pokój jest mały"
Ostatnie zdanie: "Zrywa się wiatr i spłoszone wędrowne ptaki krążą nad jej ciałem"
--------------------
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Z literą w tle, Z półki - 2013, Pochłaniam strony, bo kocham tomy, Trójka e-pik.

Kolejna niełatwa książka przeczytana przez Ciebie w ostatnim czasie.
OdpowiedzUsuńKsiążka na którą kiedyś zwróciłam uwagę i może kiedyś po nią sięgnę, ale nie szybko. PodziwiammTwoją wytrzymałość. Nie jestem w stanie czytać w takiej ilości tak wymagających lektur. Literackie wędrówki azjatyckie uskuteczniam, ale w dosyć ograniczonych ilościach, nie są tymi którymi mogę się karmić bez ograniczń. Choć na ogół są to bardzo dobre i ważne lektury z tych które zapadają w pamięci i niosą emocje. Ostatnio przeczytana przeze mnie "Matka" Pearl S. Buck nasuwa pewne skojarzenia z opisywaną przez Ciebie książką, teź nietypowa historia kobiety wschodu, umiejscowiona w dosyć odległych czasach a jakże z wielu względów aktualna.
Zastanawiam się kiedy Ty odpoczywasz:-)?
Czytasz i piszesz po nocach...ku mojej radości, bo cieszy mnie każda Twoja literacka opowieść, bardzo!
Nielatwa, to fakt, chociaz czyta sie szybko i doskonale.
UsuńTak mi sie jakos zebralo w ostatnim czasie na trudniejsze, dla mnie, ksiazki, ale tylko dlatego, ze mam urlop i moj mozg w miare funkcjonuje. Dla mnie relaks z ksiazka to najlepszy odpoczynek. Pisze za dnia, ale czytam kilka razy moje notki i po korekcie tak wypada, ze wrzucam na bloga tuz przed snem.
Na "Matke" mam ogromna ochote, szczegolnie, ze to Noblistka, ktora naprawde lubie. Na razie przymierzam sie do trylogii tej autorki.
Matka to moje pierwsze spotkanie z... Bardzo udane. Trylogia tzn? Pearl tak wiele napisała.. Też jestem chętna)
UsuńMasz urlop) Wspaniale)
Bardoz i sie podobaly "Palac kobiet" i "Cesarzowa" Buck. Czytalam dawno temu i koniecznie musze powtorzyc.
UsuńTrylogia "Ziemski dom": tom I "Laskawa ziemia", tom II "Synowie", tom II "Dom w ruinie". O Chinach. Polecano mi ja bardzo mocno, a mam od 2 lat i zal mi czytac :). Wiem - to juz choroba.
Dwie pierwsze znam z widzenia i mam na nie oko ale o trylogii dowiedziałam się w tej chwili dzięki Tobie.
UsuńŻal czytać:-) no też mam takie objawy. A ostatnio jest jeszcze gorzej bo zacięlam się i w ogóle nie mogę czytać((( i to dopiero boli.
Jutro ide do ortopedy może mi pomoże a może dobije:-)
Jestem poruszona tym jak sie traktuje kobiety w takich krajach jak Islam. Ciekawa jestem co autor ma nam do powiedzenia w tej ksiazce.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam.
Obserwujemy?
Ja sama nie siegam czesto po tematyke islamu, zbyt ciezko to pozniej odchorowuje.
UsuńSerdecznie pozdrawiam.
Temat potrzebny, nie tylko do czytania ale i do mówienia o nim.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie, chociaz sama nie siegam po takie ksiazki czesto, sam wysyp tytulow na ten temat mnie zmeczyl;):) i nie wiem, jak odsiac ziarno od plewow.
UsuńMasz ogromne szczęście, bo trafiasz na ciekawe powieści. Poza tym zafascynowała mnie Twoja recenzja, lubię historie o kobietach, o dziwo, im smutniejsze, tym lepsze.
OdpowiedzUsuńJa rowniez od takich nie stronie, chociaz o kobietach islamu nie czytam duzo, bo swiatopoglad jest mi bardzo daleki.
UsuńPoruszająca i trudna tematyka. Jestem właśnie na takim czytelniczym etapie, że szukam właśnie takich książek. Z pewnością zapamiętam tytuł.
OdpowiedzUsuńTa ksiazke moge z czystym sumieniem polecic.
UsuńMiałam zamiar przeczytać tę książkę spory czas temu w ramach wyzwania "Nagrody literackie", bo ta książka zdobyła nagrodę Goncourtów, ale jakoś nie udało mi się jej dopaść w stosownym momencie, a potem o niej zapomniałam... Po przeczytaniu Twojej recenzji widzę, że warto nadrobić zaniedbanie. Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńTak, zgadza sie, zdobyla. Powinna przypasc Ci do gustu, bardzo ciekawie napisana.
UsuńZapisuję tę książkę w swoich "must have". Już wcześniej zwróciłam na nią uwagę, dzięki przyciągającej wzrok okładce. Teraz, po Twojej recenzji, mam jeszcze większą ochotę, żeby ją przeczytać :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze sie nie zawiedziesz.
UsuńPozdrawiam cieplo.