Historia powstania książki jest nie mniej fascynująca
niż sama treść. „Nikt nie woła” zawiera wątki autobiograficzne i opowiada
historię siedemnastoletniego chłopca z Nowolipia, który w 1939 roku ucieka z
Warszawy do Związku Radzieckiego. Pierwszą część pod tytułem „Boso” powstała w
1956 roku w czasie wielkiej odwilży i miała wtedy okazję się ukazać, Józef Hen
jednak postanowił dokończyć tą historię i dopisać część drugą „W butach”. Kiedy
ukończył swoją powieść czas odwilży również się skończył i wydanie tej książki stało
się niemożliwe. Książka żyła jednak w formie maszynopisu, wiele osób ją czytało,
między innymi Kazimierz Kutz, który na jej podstawie zrealizował film pod tym
samym tytułem, zmieniając jeden wątek i przenosząc akcję z Uzbekistanu na
ziemie odzyskane. Autor na wydanie swojej powieści czekał 33 lata, pierwszy raz
ukazała się tuż po Okrągłym Stole, w 1990 roku, a w tym roku została wznowiona
przez Wydawnictwo Literackie i zaopatrzona w posłowie napisane przez samego
Józefa Hena.
Bogdan Berger zwany Bożkiem, polski Żyd,
uciekł przed Niemcami, a jako że nie był pełnoletni nie posiadał również żadnego
dokumentu tożsamości. Oderwany od rodziny i od książek, z głową nabitą
literaturą i aktorską pasją, znajduje się na trudnym, niegościnnym radzieckim
gruncie. Jego tułaczka doprowadza go aż do Uzbekistanu, w samym onucach, boso.
Tam bywa bardzo zimno lub bardzo gorąco, a na dodatek prawie zawsze głodno. Bożek
ma takie same pragnienia, jak każdy młody chłopak, a poza tym chce wreszcie najeść
się do syta, mieć porządne buty i ubranie, a także znaleźć tą jedną jedyną, wybrankę
swego serca. Jakże jednak znaleźć miłość swego życia pracując w batalionie
pracy, boso i w łachmanach, kiedy jedyne kobiety z którymi ma się do czynienia
to na ogół proste, brudne i wulgarne dziewczyny? Wiele się jednak zmienia,
kiedy Bożek stawia się na rekrutację do Armii Andersa, niestety z powodu
swojego żydowskiego pochodzenia dostaje kategorię „D”, ale szczęśliwym zbiegiem
okoliczności dostaje mundur i upragnione buty. Jakże
wiele wtedy zależało od rzeczy, które teraz wydają się nam oczywistością – buty
i ubranie. Wtedy jednak był to powrót do społeczeństwa, szansa na znalezienie
pracy, szansa na przetrwanie.
Druga część książki „W butach” to historia miłości.
Miłości trudnej, bo bycie polskim Żydem było wtedy jedną z najgorszych opcji, szczególnie,
gdy kochało się Ukrainkę i nie miało zbyt wiele okazji, aby się spotykać. Bieda
ciągle pukała do drzwi, a głód zaglądał w oczy, toteż uczucie takie wymagało
wiele determinacji i poświęcenia, nie obyło się również bez potknięć. Jaki był finał
tej historii? O tym pisze sam Autor w posłowiu.
„Nikt nie woła” to piękna książka napisana bez
zbędnego patosu i martyrologii.
Tak, jest żal, że taki młody, zdolny i wartościowy
człowiek zamiast pogłębiać swoje talenty marnuje swoje najpiękniejsze lata na tułaczce.
Jednakże to książka przede wszystkim o poszukiwaniu miłości, o wierności samemu
sobie i niezatraceniu podstawowych wartości, które wynosimy z domu, a które
czynią nas ludźmi. Strony książki pulsują emocjami, jest sporo złości, poczucia
osamotnienia i niesprawiedliwości, tęsknoty za uczuciem i ukochaną kobietą. Czyta
się wspaniale, wzrusza, niemal wyciska łzy. Prawdziwa perła. Dobrze, że przez
tyle lat nigdzie nie zaginęła, wielka byłaby to strata do polskiej literatury.
Dodam jeszcze tylko, że Józef Hen na swojej
wyboistej drodze do publikacji „Nikt nie woła” dopisał nawet dwa wcześniejsze
tomy, których akcja dzieje się w Polsce, miał nadzieję, że książka jako trzecia
część trylogii przejdzie cenzurę i będzie miała szanse się ukazać. Niestety,
wydarzenia marca 1968 roku znowu to uniemożliwiły. Za to „Przed wielką pauzą” i
„Opór” zdobyły wówczas znaczący sukces. Właśnie zakupiłam je na Allegro za szaloną sumę
trzech złotych w jednotomowym wydaniu i już się cieszę, że poznam wcześniejsze
losy Bożka i jego rodziny.
Józef Hen, Nikt nie woła, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, s. 427.
Pierwsze zdanie: Napluje im wszystkim w twarz.
Ostatnie zdanie: Uciekały na zawsze.
-------------------
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Polacy nie gęsi, Wojna i literatura, Z literą w tle.

Czytałam dotąd opowiadania Hena - posiadały to, co cenię w tej formie najbardziej: zwięzłą,ale treściwą fabułę i mocną puentę. Chętnie przeczytam i tę książkę!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :-)
Wczesniej czytalam "Crimen" i bardzo mi sie ta ksiazka podobala. Hen ma wspaniale pioro i z pewnoscia przeczytam wiecej ksiazek jego autorstwa.
Usuńbardzo ciekawa recenzja, która z przyjemnością mi się czytało :) nie kojarzę nazwiska autora, ale interesuje mnie taka tematyka i muszę się rozejrzeć za tą książką
OdpowiedzUsuńMagdo, moge tylko goraco polecic.
UsuńNa pewno przeczytam, nie wiem tylko kiedy, ale postaram się długo nie zwlekać. Tak dobra książka nie powinna tyle czekać na odkrycie. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńW tym roku przeczytalam dwie ksiazki Hena i obydwie byly swietne. Pewnie jeszcze po cos siegne jego autorstwa, bo czyta mi sie znakomicie.
UsuńCrimen jest świetny:) Po Twojej recenzji kupiłam i nie żałuję.
OdpowiedzUsuńZakupy super, takie są najlepsze - dobra treść za niewielkie pieniądze.
Uwielbiam zakupy na Allegro. Tak, potrafie kupic i 20-30 ksiazek miesiecznie, ale czesto ich laczna cena nie przekracza 100zl. Jak dla mnie cudownie:)
UsuńCiesze sie bardzo, ze Crimen tez Ci sie podobal.
UsuńMam opowiadania Hena i je czytam. O tej książce już słyszałam. Musze o niej pomyśleć a później oglądnąć film.)
OdpowiedzUsuńFilm ogladalam dawno, ale teraz w wolnej chwili zobacze chetnie jeszcze raz, bo i koniecznie musze przeczytac o wczesniejszych losach Bozka.
UsuńNie czytałam. Jednakże wojenne i powojenne losy naszych rodaków mnie interesują, więc z chęcią zajrzę.
OdpowiedzUsuńMam przeczucie, ze ksiazka Ci sie spodoba. Hen naprawde ma swietne pioro.
UsuńBardzo interesująca pozycja, będę miał tą książkę na uwadze.
OdpowiedzUsuńBartku, komu jak komu, ale Tobie powinno sie przypasc do gustu :)
UsuńMoi rodzice mieli Hena w biblioteczce, ale kojarzy mi się z zupełnie inną prozą... Zaintrygowałaś mnie.
OdpowiedzUsuńHen sporo napisal w ciagu swojego dlugiego zycia. W tym toku ten szanowny nestor polskiej literatury konczy bodajze 90 lat. Przede mna jeszcze jego ksiazki historyczne, za ktore tez kiedys sie wezme z najwieksza przyjemnoscia :)
UsuńZakamuflowane wątki autobiograficzne są też w chyba najbardziej znanej, dzięki filmowi "Prawo i pięść", książce Hena - "Toast", chociaż ona sama, mówiąc delikatnie, nie rzuca na kolana.
OdpowiedzUsuńPamietam, ze pisales o tym w zeszlym roku i pamietam Twoje lekkie zniesmaczenie ta pozycja. :) O malo co nie kupilam tej pozycji, a tak zaoszczedzilam troche grosza;)
UsuńTak się cieszę, że mi o nim i tej powieści przypomniałaś. W pogoni za nowościami, człowiek czasem zupełnie zapomina, co chciał przeczytać. Wstyd mi teraz.
OdpowiedzUsuńIdę grzebać, co ja wcześniej kupiłam, bo na pewno coś mam, promocja była pamiętam.
No niestety mam tylko Nikt nie woła. Pozostałe dwie muszę zdobyć na Allegro, ale są dostępne u takiego sprzedawcy, który tylko do Polski śle, więc najpierw zorientuję się, gdzie to posłać, albo poczekam. Jakie to wydawnictwo ma obie w jednym tomie?
OdpowiedzUsuńCzytelnik i jest to bardzo stare wydanie. Strone tytulowa mam wyrwana, wiec nie wiem nawet jaki rok. jak ci sie bardzo spieszy, to moge ci podeslac i przeczytasz sobie. Mnie sie nie spieszy, nie bede po ta ksiazke siegac tak zaraz. Jesli nie chcesz teraz, to mozes zmi sie przypomniec, kiedy bedziesz chciala przeczytac i wtedy ci wysle. Gdybys jeszcze cos chciala, to pisz smialo, chetnie pozycze lub podaruje w zaleznosci co to :)
UsuńJa juz przestalam gonic za nowosciami, teraz gonie za starociami :D, chociaz i te nowe wciaz oczywiscie zdarza mi sie kupowac. Mysle, ze moje polki sa juz nasycone :D. Ja powoli tez, malo co teraz juz tak bardoz mnie rusza, gdy patrze na te wszysktie nieprzeczytane knigi.
Dzięki. Najpierw przeczytam Nikt nie woła, a potem ewentualnie uśmiechnę się o pożyczkę poczytać o wcześniejszych losach.
UsuńJa też już skłaniam się ku temu, żeby w biografie iść i w starotki. Na półkach pełno nieprzeczytanych książek, ale ja mam problem, bo za komuny ciągle ich było brak i nie umiem przestać się zaopatrywać
Pamietaj, ze oferta tej ksiakzi i innych, ktore mam zawsze aktualna.
UsuńPozdrawiam serdecznie.