niedziela, 28 lipca 2013

NIKT NIE WOŁA, Józef Hen




Historia powstania książki jest nie mniej fascynująca niż sama treść. „Nikt nie woła” zawiera wątki autobiograficzne i opowiada historię siedemnastoletniego chłopca z Nowolipia, który w 1939 roku ucieka z Warszawy do Związku Radzieckiego. Pierwszą część pod tytułem „Boso” powstała w 1956 roku w czasie wielkiej odwilży i miała wtedy okazję się ukazać, Józef Hen jednak postanowił dokończyć tą historię i dopisać część drugą „W butach”. Kiedy ukończył swoją powieść czas odwilży również się skończył i wydanie tej książki stało się niemożliwe. Książka żyła jednak w formie maszynopisu, wiele osób ją czytało, między innymi Kazimierz Kutz, który na jej podstawie zrealizował film pod tym samym tytułem, zmieniając jeden wątek i przenosząc akcję z Uzbekistanu na ziemie odzyskane. Autor na wydanie swojej powieści czekał 33 lata, pierwszy raz ukazała się tuż po Okrągłym Stole, w 1990 roku, a w tym roku została wznowiona przez Wydawnictwo Literackie i zaopatrzona w posłowie napisane przez samego Józefa Hena.

Bogdan Berger zwany Bożkiem, polski Żyd, uciekł przed Niemcami, a jako że nie był pełnoletni nie posiadał również żadnego dokumentu tożsamości. Oderwany od rodziny i od książek, z głową nabitą literaturą i aktorską pasją, znajduje się na trudnym, niegościnnym radzieckim gruncie. Jego tułaczka doprowadza go aż do Uzbekistanu, w samym onucach, boso. Tam bywa bardzo zimno lub bardzo gorąco, a na dodatek prawie zawsze głodno. Bożek ma takie same pragnienia, jak każdy młody chłopak, a poza tym chce wreszcie najeść się do syta, mieć porządne buty i ubranie, a także znaleźć tą jedną jedyną, wybrankę swego serca. Jakże jednak znaleźć miłość swego życia pracując w batalionie pracy, boso i w łachmanach, kiedy jedyne kobiety z którymi ma się do czynienia to na ogół proste, brudne i wulgarne dziewczyny? Wiele się jednak zmienia, kiedy Bożek stawia się na rekrutację do Armii Andersa, niestety z powodu swojego żydowskiego pochodzenia dostaje kategorię „D”, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności dostaje mundur i upragnione buty. Jakże wiele wtedy zależało od rzeczy, które teraz wydają się nam oczywistością – buty i ubranie. Wtedy jednak był to powrót do społeczeństwa, szansa na znalezienie pracy, szansa na przetrwanie.

Druga część książki „W butach” to historia miłości. Miłości trudnej, bo bycie polskim Żydem było wtedy jedną z najgorszych opcji, szczególnie, gdy kochało się Ukrainkę i nie miało zbyt wiele okazji, aby się spotykać. Bieda ciągle pukała do drzwi, a głód zaglądał w oczy, toteż uczucie takie wymagało wiele determinacji i poświęcenia, nie obyło się również bez potknięć. Jaki był finał tej historii? O tym pisze sam Autor w posłowiu.

„Nikt nie woła” to piękna książka napisana bez zbędnego patosu i martyrologii.
Tak, jest żal, że taki młody, zdolny i wartościowy człowiek zamiast pogłębiać swoje talenty marnuje swoje najpiękniejsze lata na tułaczce. Jednakże to książka przede wszystkim o poszukiwaniu miłości, o wierności samemu sobie i niezatraceniu podstawowych wartości, które wynosimy z domu, a które czynią nas ludźmi. Strony książki pulsują emocjami, jest sporo złości, poczucia osamotnienia i niesprawiedliwości, tęsknoty za uczuciem i ukochaną kobietą. Czyta się wspaniale, wzrusza, niemal wyciska łzy. Prawdziwa perła. Dobrze, że przez tyle lat nigdzie nie zaginęła, wielka byłaby to strata do polskiej literatury.

Dodam jeszcze tylko, że Józef Hen na swojej wyboistej drodze do publikacji „Nikt nie woła” dopisał nawet dwa wcześniejsze tomy, których akcja dzieje się w Polsce, miał nadzieję, że książka jako trzecia część trylogii przejdzie cenzurę i będzie miała szanse się ukazać. Niestety, wydarzenia marca 1968 roku znowu to uniemożliwiły. Za to „Przed wielką pauzą” i „Opór” zdobyły wówczas znaczący sukces. Właśnie zakupiłam je na Allegro za szaloną sumę trzech złotych w jednotomowym wydaniu i już się cieszę, że poznam wcześniejsze losy Bożka i jego rodziny.







____________
Józef Hen, Nikt nie woła, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, s. 427.

Pierwsze zdanie: Napluje im wszystkim w twarz.

Ostatnie zdanieUciekały na zawsze.


-------------------

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Polacy nie gęsi, Wojna i literatura, Z literą w tle.

Image and video hosting by TinyPic

24 komentarze:

  1. Czytałam dotąd opowiadania Hena - posiadały to, co cenię w tej formie najbardziej: zwięzłą,ale treściwą fabułę i mocną puentę. Chętnie przeczytam i tę książkę!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczesniej czytalam "Crimen" i bardzo mi sie ta ksiazka podobala. Hen ma wspaniale pioro i z pewnoscia przeczytam wiecej ksiazek jego autorstwa.

      Usuń
  2. bardzo ciekawa recenzja, która z przyjemnością mi się czytało :) nie kojarzę nazwiska autora, ale interesuje mnie taka tematyka i muszę się rozejrzeć za tą książką

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam, nie wiem tylko kiedy, ale postaram się długo nie zwlekać. Tak dobra książka nie powinna tyle czekać na odkrycie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku przeczytalam dwie ksiazki Hena i obydwie byly swietne. Pewnie jeszcze po cos siegne jego autorstwa, bo czyta mi sie znakomicie.

      Usuń
  4. Crimen jest świetny:) Po Twojej recenzji kupiłam i nie żałuję.
    Zakupy super, takie są najlepsze - dobra treść za niewielkie pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zakupy na Allegro. Tak, potrafie kupic i 20-30 ksiazek miesiecznie, ale czesto ich laczna cena nie przekracza 100zl. Jak dla mnie cudownie:)

      Usuń
    2. Ciesze sie bardzo, ze Crimen tez Ci sie podobal.

      Usuń
  5. Mam opowiadania Hena i je czytam. O tej książce już słyszałam. Musze o niej pomyśleć a później oglądnąć film.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film ogladalam dawno, ale teraz w wolnej chwili zobacze chetnie jeszcze raz, bo i koniecznie musze przeczytac o wczesniejszych losach Bozka.

      Usuń
  6. Nie czytałam. Jednakże wojenne i powojenne losy naszych rodaków mnie interesują, więc z chęcią zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam przeczucie, ze ksiazka Ci sie spodoba. Hen naprawde ma swietne pioro.

      Usuń
  7. Bardzo interesująca pozycja, będę miał tą książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bartku, komu jak komu, ale Tobie powinno sie przypasc do gustu :)

      Usuń
  8. Moi rodzice mieli Hena w biblioteczce, ale kojarzy mi się z zupełnie inną prozą... Zaintrygowałaś mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hen sporo napisal w ciagu swojego dlugiego zycia. W tym toku ten szanowny nestor polskiej literatury konczy bodajze 90 lat. Przede mna jeszcze jego ksiazki historyczne, za ktore tez kiedys sie wezme z najwieksza przyjemnoscia :)

      Usuń
  9. Zakamuflowane wątki autobiograficzne są też w chyba najbardziej znanej, dzięki filmowi "Prawo i pięść", książce Hena - "Toast", chociaż ona sama, mówiąc delikatnie, nie rzuca na kolana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietam, ze pisales o tym w zeszlym roku i pamietam Twoje lekkie zniesmaczenie ta pozycja. :) O malo co nie kupilam tej pozycji, a tak zaoszczedzilam troche grosza;)

      Usuń
  10. Tak się cieszę, że mi o nim i tej powieści przypomniałaś. W pogoni za nowościami, człowiek czasem zupełnie zapomina, co chciał przeczytać. Wstyd mi teraz.
    Idę grzebać, co ja wcześniej kupiłam, bo na pewno coś mam, promocja była pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  11. No niestety mam tylko Nikt nie woła. Pozostałe dwie muszę zdobyć na Allegro, ale są dostępne u takiego sprzedawcy, który tylko do Polski śle, więc najpierw zorientuję się, gdzie to posłać, albo poczekam. Jakie to wydawnictwo ma obie w jednym tomie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytelnik i jest to bardzo stare wydanie. Strone tytulowa mam wyrwana, wiec nie wiem nawet jaki rok. jak ci sie bardzo spieszy, to moge ci podeslac i przeczytasz sobie. Mnie sie nie spieszy, nie bede po ta ksiazke siegac tak zaraz. Jesli nie chcesz teraz, to mozes zmi sie przypomniec, kiedy bedziesz chciala przeczytac i wtedy ci wysle. Gdybys jeszcze cos chciala, to pisz smialo, chetnie pozycze lub podaruje w zaleznosci co to :)

      Ja juz przestalam gonic za nowosciami, teraz gonie za starociami :D, chociaz i te nowe wciaz oczywiscie zdarza mi sie kupowac. Mysle, ze moje polki sa juz nasycone :D. Ja powoli tez, malo co teraz juz tak bardoz mnie rusza, gdy patrze na te wszysktie nieprzeczytane knigi.

      Usuń
    2. Dzięki. Najpierw przeczytam Nikt nie woła, a potem ewentualnie uśmiechnę się o pożyczkę poczytać o wcześniejszych losach.
      Ja też już skłaniam się ku temu, żeby w biografie iść i w starotki. Na półkach pełno nieprzeczytanych książek, ale ja mam problem, bo za komuny ciągle ich było brak i nie umiem przestać się zaopatrywać

      Usuń
    3. Pamietaj, ze oferta tej ksiakzi i innych, ktore mam zawsze aktualna.

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)