poniedziałek, 11 marca 2013

CZAS HONORU, JAROSŁAW SOKÓŁ


„Czas honoru” Jarosława Sokoła to książka, którą od dnia ukazania się w księgarniach chciałam przeczytać. Nie, nie oglądałam serialu i pewnie nie obejrzę, ale literatura przesiąknięta patriotyzmem, która nie opluwa polskości i naszego narodu, zawsze znajdzie do mnie drogę. A tak właśnie spodziewałam się znaleźć „Czas honoru”.  Nie czytałam  beletrystyki, która opowiadałaby o walce polskich żołnierzy z okupantem, pomijam tutaj „Czterech pancernych i psa” z wiadomych powodów.

Bronek, Janek, Michał i Władek. Arystokrata, syn rzemieślnika, dzieci lekarki i wojskowego. Różne charaktery i różne uzdolnienia. Cała czwórka trafia do Anglii, gdzie są szkoleni na skoczków, którzy zrzuceni do Polski mają pomagać ruchowi oporu w Ojczyźnie. Jako Cichociemni zasilają szeregi AK i  pomagają rodakom w walce z okupantem. Dla Polaków są cenni niczym złoto, dla Niemców stanowią ogromne zagrożenie. Ich niezwykłe przygody, nie ukrywam, że czasami wydające się zbiegiem nieprawdopodobnych okoliczności, opisane są w sposób niezwykle wciągający, bez zbędnego patosu i tanich, emocjonalnych chwytów.
Opowieść o tamtych czasach, gdzie honor i Ojczyzn coś znaczyły, bardzo mi się podobała i życzyłabym sobie więcej takich powieści o nas Polakach dla nas Polaków. Jako, że nie mam porównania do innych książek, poza wspomnianymi już „Czterema pancernymi”, za którymi wiadomo jak ideologia stoi (ale ktorych, przyznaję, czytałam wielokrotnie), nie mogę napisać inaczej. Nie jest to powieść lepsza, czy gorsza w swoim gatunku, bo jest na razie jedyna.
„Czas honoru” to książka, która jest dobrze osadzona historycznie, wśród fikcyjnych osób i zdarzeń znajdziemy prawdziwe nazwiska i echa prawdziwych wojennych historii. Trochę dłużyła mi się opowieść aż do zrzutu grupy przyjaciół do Polski, ale z drugiej strony mogłam poznać ich historie i zrozumieć późniejsze motywy postepowania. Doceniam jednak to, że był to także pretekst, aby wspomnieć na przykład o o Starobielsku i Ostaszkowie, a także, aby napisać wprost o nienawiści Ukraińców do Polaków czy kulisach tworzenia Polskich Sił Zbrojnych w Wielkiej Brytanii.
Bohaterowie nie są czarno-biali. Wśród Polaków znajdziemy tych odważnych, honorowych, a także kolaborantów, których wyznacznikiem działania była dbałość o własną kieszeń i chęć przeżycia za wszelka cenę, a raczej cenę innych żyć, które z łatwością mogli poświęcić. Niemcy zobrazowani są podobnie. Mamy typowych karierowiczów,  także takich, którzy niepozbawieni są ludzkich słabości oraz tych, którzy chcą ta wojnę po prostu przetrwać.

Książka napisana jest językiem nieco uwspółcześnionym, ale o dziwo – nie raziło mnie to tym razem. Być może dzięki temu po lekturę sięgną chętnie i młodsi czytelnicy, a także osoby, które historią się nie pasjonują. Są pewne nieścisłości, jakieś literackie potknięcia, ale z powodu wymowy „Czasu honoru” jestem gotowa na nie przymknąć oko.

„Czas honoru” wciąga. Po połowie książki warczałam na wszystko, co utrudniało mi lekturę, ignorowałam głód i pragnienie, aby tylko nie uronić słowa, aby jak najszybciej dowiedzieć się, co stało się dalej. Kibicowałam całej czwórce aż do ostatniej strony. I tu mogłabym popsioczyć na zakończenie, ale też tego nie uczynię. Tak – nie zadowala, ewidentnie sugeruje, że będzie ciąg dalszy. U mnie ten ciąg dalszy jednak stoi na półce i zaraz po niego sięgam.



_______________
Jarosław Sokół, Czas honoru, Zwierciadło, Warszawa 2011, s. 399

Druga część sagi:
"Czas honoru. Przed burzą"


Pierwsze zdanieŻółty dół pośrodku lasu był wykopany tak starannie, że część ludzi z ciężarówek na chwilę odzyskała nadzieję. 

Ostatnie zdanie: Ulice i dachy szybko wypełniły się jedną i tą samą barwą, zupełnie jakby ktoś naciągnął na miasto białe prześcieradło. 



--------------------------------


Książkę przeczytałam w ramach wyzwania Polacy nie gęsi, Pochłaniam strony, bo kocham tomy, Z półki - 2013,  Wojna i literatura, To już było.


Image and video hosting by TinyPic

21 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Serialu również nie oglądałam, kiedyś mignął mi jakiś odcinek tylko, ale po książkę z chęcią sięgnę. Właśnie dlatego, że brakuje mi takiej patriotycznej lektury. Jestem bardzo ciekawa jak ja odbiorę "Czas honoru". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez jestem ciekawa, jak ja odbierzesz, bo opinie ma rozne. Mnie sie podobala.

      Usuń
  3. To polecam Twojej uwadze (o ile jeszcze nie znasz) "Kolumbowie. Rocznik 20" Bratnego. To jest piękna, polska, patriotyczna powieść. Na dodatek bazująca na prawdziwych życiorysach, np. Baczyńskiego. Aż mnie dziwi, że tak mało się o niej pisze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kolumbowie. Rocznik 20" to moja ukochana książka od ponad 20 lat. Czytalam ja wiele razy, a w tym roku pewnie tez do niej wroce. Baczynski z kolei to moj ukochany poeta:)
      Obiecuje, ze o niej napisze, jak tylko znowu przeczytam:)

      Usuń
  4. Nie tak mało, a poza tym była swego czasu lekturą obowiązkową w szkole i to za czasów słusznie minionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafie sobie przypomniec, czy to byla lektura, czy kolejna wspaniala ksiazka, na ktora naprowadizla mnie moja Nauczycielka polskiego. Od pierwszego przeczytania stala sie moja ukochana:)

      Usuń
  5. Serial oglądałam, a teraz czas na książkę

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za podpowiedz. Widzialam ostatnio w internecie ten serial na plytach, moze kiedys sie skusze.
      Zupelnie nie znam oper mydlanych ostatnich lat, wiec ogladalabym "bez obciazenia".

      Usuń
  7. Bardzo dobra recenzja, ale niestety tematyki nie znoszę i z pewnością nie przeczytam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ze tematyka ksiazki nie jest dla kazdego.

      Usuń
  8. Czytałam tę książkę, tak samo jak oglądałam 4 sezony serialu "Czas honoru".
    Literatura naprawdę warta polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za książkami oscylującymi wokół Ojczyzny (jestem anarchistką odkąd pamiętam), dlatego tym razem muszę przymknąć oko na Twoją recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja z pewnoscia anarchistka nie jestem, dlatego takie lektury rowniez beda sie pojawiac.

      Usuń
  10. Oglądam serial i po książkę również chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak wypadnie porownanie serial-ksiazka.
      Ja pewnie nie skusilabym sie na ksiazke, gdybym widziala filmowa wersje, a przynajmniej nie tak szybko. Nie lubie czytac ksiazek w takiej kolejnosci.

      Usuń
  11. Swojego czasu oglądałam serial, ale cierpiąc na notoryczny brak czasu, postanowiłam przestać. Coś czuję jednak, że książka mogłaby mi przypaść do gustu, lubię ten typ literatury ;) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z powodu braku czasu prawie wcale nie ogladam seriali, czasami sie skusze na jakis program kulturalny lub film, ale przewaznie nagrywam i ogladam w wolnej chwili. Tak juz mam, ze lubie byc pania swojego czasu i nie zycz wedlug jakiegos rozkladu, szczegolnie jesli to jest program telewizyjny. Wole ksiazki, zdecydowanie.

      Usuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)