wtorek, 23 października 2012

Top 10: ulubione animacje



Top 10 to akcja Futbolowej – autorki blogu „Kreatywa”, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się rożnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta.



Top 10: ulubione animacje

Kiedy bylam dzieckiem nie było kanałów telewizyjnych na których można było oglądać kreskówki 24/7. Na dziesięciominutową dobranockę o 19.00 czekało się z niecierpliwością, a prawdziwym rarytasem była trzydzestominutowa wieczorynka w niedzielny wieczór, na którą czekało się cały tydzień:). Najpiękniejszym wspomnieniem z tego okresu jest mój Tata, który oglądał dobranocki razem ze mną. Jeśli tylko był w domu, to razem siadaliśmy w fotelach i włączaliśmy telewizor, a mama w tym czasie robiła kolację. 

Moimi (naszymi:)) ulubionymi były:

1. Miś Uszatek



2. Porwanie Baltazara Gąbki
3. Pszczółka Maja
4. Reksio
5. Biały delfin Um
6. Wilk i zając
7. Różowa Pantera


8. Mali mieszkańcy wielkich gór - Dżeki i Nuka
9. Smerfy
10. Miś Yogi


Image and video hosting by TinyPic

12 komentarzy:

  1. Ja zawsze najbardziej wyczekiwałam dnia, w którym emitowano "Misia Uszatka" - podobno jak się kończył, przeżywałam takie rozczarowanie i wpadałam w taką histerię, że rodzice zastanawiali się, czy pozwalać mi tę dobranockę oglądać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Karolino, ja plakalam rzewnie, gdy slyszalam melodie, ktora konczy Misia Uszatka, do tego stopnia, ze rodzice warowali, aby wylaczyc telewizor tuz przed zakonczeniem, inaczej nie moglam sie dlugo uspokoic:D
      Plakalam glownie dlatego, ze melodia byla taka smutna. Nawet i dzisiaj potrafie sie wzruszyc piekna, smutna melodia:)

      Usuń
  2. Wszystkie te baje były świetne! Niekwestionowanym liderem są jednak dla mnie Smerfy. Lubiłam również Disneyowskie bajki puszczane w niedzielę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Prawda? A jaka to byla atrakcja i jak bylo na co czekac!
      :D

      Usuń
  3. Delfin Um:)Zupełnie o nim zapomniałam.Był jeszcze Sindbad-lubiłam te przygody.Płakać nie płakałam ale faktycznie tych bajek było tak mało,że teraz to nie do wyobrażenia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Sindbada i Muminkow juz nie udalo mi sie wcisnac do dziesiatki, ale sa tuz za nia:D

      Usuń
  4. Różowa Pantera... Zdążyłam zapomnieć jak bardzo lubiłam tę bajkę:) Dzisiejsze kreskówki są beznadziejne w porównaniu do tego, co tu zaprezentowałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Swietna kreskowka:)

      Dzisiejsze kreksowki reprezentuja bardzo rozny poziom, ja je przesiewam przez geste sito i tylko niektore moze ogladac moj Syn. Za duzo w nich przemocy

      Usuń
  5. Pszczółkę Maję i Smerfy uwielbiałam jako dziecko. Mogłam oglądać w kółko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Na Pszczolke Maje czekalam z biciem serca co niedziele:)
      Podobnie bylo ze Smerfami:)

      Usuń
  6. Chyba nie wszystkie dotarły do moich czasów, ale większość z nich albo znałam, albo uwielbiałam. Szczególnie Smerfy, Wilka i zająca oraz Pszczółkę Maję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, czesc z nich juz jest zapomniana, ale w moim sercu wciaz jest miejsce dla tych kreskowek:)

      Usuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)