Top 10 to akcja Futbolowej – autorki blogu „Kreatywa”, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się rożnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta.
Top 10: ulubione animacje
Kiedy bylam dzieckiem nie było kanałów telewizyjnych na których można było oglądać kreskówki 24/7. Na dziesięciominutową dobranockę o 19.00 czekało się z niecierpliwością, a prawdziwym rarytasem była trzydzestominutowa wieczorynka w niedzielny wieczór, na którą czekało się cały tydzień:). Najpiękniejszym wspomnieniem z tego okresu jest mój Tata, który oglądał dobranocki razem ze mną. Jeśli tylko był w domu, to razem siadaliśmy w fotelach i włączaliśmy telewizor, a mama w tym czasie robiła kolację.
Moimi (naszymi:)) ulubionymi były:
1. Miś Uszatek
2. Porwanie Baltazara Gąbki
3. Pszczółka Maja
4. Reksio
5. Biały delfin Um
6. Wilk i zając
7. Różowa Pantera
8. Mali mieszkańcy wielkich gór - Dżeki i Nuka
9. Smerfy
10. Miś Yogi

Ja zawsze najbardziej wyczekiwałam dnia, w którym emitowano "Misia Uszatka" - podobno jak się kończył, przeżywałam takie rozczarowanie i wpadałam w taką histerię, że rodzice zastanawiali się, czy pozwalać mi tę dobranockę oglądać ;-)
OdpowiedzUsuń
UsuńKarolino, ja plakalam rzewnie, gdy slyszalam melodie, ktora konczy Misia Uszatka, do tego stopnia, ze rodzice warowali, aby wylaczyc telewizor tuz przed zakonczeniem, inaczej nie moglam sie dlugo uspokoic:D
Plakalam glownie dlatego, ze melodia byla taka smutna. Nawet i dzisiaj potrafie sie wzruszyc piekna, smutna melodia:)
Wszystkie te baje były świetne! Niekwestionowanym liderem są jednak dla mnie Smerfy. Lubiłam również Disneyowskie bajki puszczane w niedzielę :)
OdpowiedzUsuń
UsuńPrawda? A jaka to byla atrakcja i jak bylo na co czekac!
:D
Delfin Um:)Zupełnie o nim zapomniałam.Był jeszcze Sindbad-lubiłam te przygody.Płakać nie płakałam ale faktycznie tych bajek było tak mało,że teraz to nie do wyobrażenia:D
OdpowiedzUsuń
UsuńSindbada i Muminkow juz nie udalo mi sie wcisnac do dziesiatki, ale sa tuz za nia:D
Różowa Pantera... Zdążyłam zapomnieć jak bardzo lubiłam tę bajkę:) Dzisiejsze kreskówki są beznadziejne w porównaniu do tego, co tu zaprezentowałaś...
OdpowiedzUsuń
UsuńSwietna kreskowka:)
Dzisiejsze kreksowki reprezentuja bardzo rozny poziom, ja je przesiewam przez geste sito i tylko niektore moze ogladac moj Syn. Za duzo w nich przemocy
Pszczółkę Maję i Smerfy uwielbiałam jako dziecko. Mogłam oglądać w kółko :)
OdpowiedzUsuń
UsuńNa Pszczolke Maje czekalam z biciem serca co niedziele:)
Podobnie bylo ze Smerfami:)
Chyba nie wszystkie dotarły do moich czasów, ale większość z nich albo znałam, albo uwielbiałam. Szczególnie Smerfy, Wilka i zająca oraz Pszczółkę Maję :)
OdpowiedzUsuńWlasnie, czesc z nich juz jest zapomniana, ale w moim sercu wciaz jest miejsce dla tych kreskowek:)
Usuń