czwartek, 1 listopada 2012

Listopadowa Trójka e-pik i inne wyzwania

Literacko listopad zapowiada się dla mnie bardzo ciekawie. Sardegna zaprosiła nas do kolejnej Trójki e-pik i proponuje do przeczytania: powieść wydaną przed rokiem 2000, książkę pisarza pochodzącego z kraju sąsiadującego z Polską, powieść z wątkiem science - fiction. Powieść wydana przed rokiem 2000 pokrywa się mi idealnie z innymi wyzwaniami, w którym biorę udział co miesiąc, a mianowicie "Tydzień bez nowości" prowadzonym przez Honoratę oraz "Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę!" prowadzonym przez AnnRK. W tym miesiącu książką przeczytaną w ramach tych wyzwań będzie "Dolina Issy" Czesława Miłosza, naszego polskiego Noblisty, lekturę więc będę mogła zaliczyć także do kolejnego wyzwania - "Projekt Nobliści".
Mam kilka książek do wyboru, jeśli chodzi o pisarza pochodzącego z kraju sąsiadującego z Polską, najbardziej nęcą mnie: Petra Hulova i jej "Stacja Tajga" oraz "Czas Czerwonych Gór", ale także "Pani na Czachticach"Jozo Niznansky'ego.
Po powieść z wątkiem science - fiction raczej nie sięgnę, o ile znajdę w moim zbiorach horror czy książkę z wątkiem fantasy, to s-f jest mi bardzo dalekie. Będę musiała się chyba poddać w tej kategorii, czytanie jest dla mnie przede wszystkim przyjemnością, a udział w wyzwaniach zabawą, a także możliwością odnalezienia w księgozbiorze zapomnianych książek.

W ramach "Book-Trottera"prowadzonego przez Kasię J czytamy w tym miesiącu literaturę węgierską. Wreszcie będę mogła sięgnąć po Magdę Szabo i przeczytać "Tajemnicę Abigel" lub "Piłata", czeka również Sandor Marai ("Żar", "Wyspa", "Dziedzictwo Estery", "Księga ziół") oraz Imre Kertesz ("Los utracony", "Fiasko"). Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać więcej niż jedną książkę.

Jenah prowadząca wyzwanie "Z literą w tle" proponuje w tym miesiącu literę "L". Książek autorów, których nazwisko zaczyna się na literę L nie brakuje w mojej biblioteczce, jest tam między innymi Dennis Lehanne i jego "Rzeka tajemnic" oraz kilka książek Charlotty Link.

Nie zapominam oczywiście również o moich innych, stałych wyzwaniach. Najchętniej listopadowy czas spędziłabym pod kołdrą, z kubkiem dobrej herbaty w ręce i obłożona książkami. Nie lubię tego smutnego, deszczowego miesiąca, z wyjącym wiatrem za oknem i krótkimi dniami.



Image and video hosting by TinyPic

13 komentarzy:

  1. ja listopad uwielbiam! :) jesień to moja ulubina pora roku :) bardzo pracowicie zapowiada się u Ciebie listopad... sprostać tylu wyzwaniom to nie lada sztuka! :) ale jak najbardziej zachęcam do sprostania "z literą w tle"! ponieważ Lehane to jeden z moich ulubionych autorów, a "Rzeka tajemnic" to świetna książka, którą warto przeczytać! podobnie jak "wyspę tajemnic" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te wszystkie wyzwania to przede wszystkim przyjemnosc i zabawa dla mnie:)
    Duzo dobrego czytalam i slyszalam o Lehane. Zastanawiam sie nad "Wyspa tajemnic", ale film ogladalam dwukrotnie i nie wiem, czy nie za wczesnie na ta lekture.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja również gorąco namawiam Cię do czytania Lehanne i Charlotty Link ;)

      Żartuję oczywiście :) To do Ciebie należy decyzja, co chcesz czytać :) Ja w tym miesiącu zdecyduję się na jakąś książkę Charlotty Link, bo do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z choćby jedną książką tej autorki. A bardzo bym chciała.

      Podziwiam Cię szczerze za ilość wyzwań, w których bierzesz udział. Też bym tak chciała, ale ostatecznie wychodzi na to, że ledwie daję radę u siebie...

      Usuń
  3. Dziękuję za przystąpienie i reklamę na blogu :) Mały błąd się wkradł w nazwie mojego nika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Cie przepraszam, juz poprawilam:)
      To jedno z moich ulubionych wyzwan, nie moglabym inaczej:)

      Usuń
  4. A ja właśnie czytam "Czas Czerwonych Gór" i bardzo podoba mi się ta książka! To jedna z lepszych pozycji z serii z miotłą. Z wyzwania Sardegny najtrudniej będzie mi zrealizować punkt trzeci - powieść z wątkiem sf, bo nie lubię fantastyki. Jedyna powieść sf, jaka przypadła mi do gustu, to "Gdzie dawniej śpiewał ptak".
    PS. Ładnie teraz na Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Ciesze sie jeszcze bardziej na Hulova! Ja s-f odpuszczam, wiem, ze nie mam po co sie meczyc. Zreszra co mialabym napisac o ksiazce, jesli s-f jest mi tak dalekiej i w ogole nie mam pojecia na ten temat;)

      Bardzo sie ciesze, ze sie podoba;)

      Usuń
  5. Ja nie ogarniam takiej ilości wyzwań, dlatego biorę udział w Trójce e-pik, Tydzień bez nowości, Z literą w tle i projekt dolce vita:) ale też się ucieszyłam, że pokrywa się książka sprzed 2000 roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tez duzo wyzwan:)
      Czesto pokrywa mi sie kilka kategorii , wiec nie jest tak trudno, jak sie wydaje. Poza tym braki w klasyce, Noblistach, literaturze rosyjskiej mam spore, wiec chce je nadrobic, a napisanie o tym glosno i obnazenie sie niejako;), jest dla mnie najwieksza mobilizacja.

      Usuń
  6. Bierzesz udział w sporej ilości wyzwań, podziwiam :). Ja skupiam się na "Z literą w tle", "Trójce e-pik" oraz "Polacy nie gęsi". Z większą ilością chyba nie dałabym rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja nie wspolpracuje z zadnymi wydawnictwami i nie zamierzam, wiec nie mam zadnych tego typu zobowiazan, tylko takie, jakie sama sobie naloze, a te sa przede wszystkim dla mnie zabawa i droga do szerszego poznawania literatury;)

      Usuń
  7. Sporo tych wyzwań :) Ja biorę udział tylko w "Niezapomnianych lekturach z naszego dzieciństwa". Teraz mam zamiar przystąpić do nowego "Czytamy Anię" i może sama sobie narzucę odświeżenie "Jeżycjady", bo ostatnio na kilku blogach spotkałam się z recenzjami Musierowicz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że jesteś zabezpieczona na każde wyzwanie :) Mnie niestety zastrzeliła literatura węgierska. Podobną trudność upatruję w powieści z wątkiem science fiction.

    OdpowiedzUsuń

Za Twój czas i każde pozostawione słowo bardzo dziękuję :)