Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazuo Ishiguro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazuo Ishiguro. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 maja 2014

PEJZAŻ W KOLORZE SEPII, Kazuo Ishiguro


Kiedy przeczytałam pierwsze zdanie książki nie miałam pojęcia, ani też przeczucia, że zamknę ją dopiero po dotarciu do ostatniej kropki. Intymny świat wykreowany przez Kazuo Ishiguro z jego niedopowiedzeniami, mnożącymi się pytaniami, niemal nieuchwytnymi znakami w tekście,  szeptanymi niemal do ucha, pochłonął mnie bez reszty na kilka godzin. Podziwiam genialne wykreowanie atmosfery niepokoju, przeczucia, że coś niedobrego się dzieje, coś, co pewnie jest tuż przed moimi oczyma, ale ja tego jeszcze nie widzę, coś, co powoduje u mnie taki skurcz w żołądku, że muszę przygotować się na szok. Taką atmosferę niejasności i lęku odczuwałam nieraz podczas oglądania japońskich filmów, szczególnie horrorów, toteż nauczona doświadczeniem byłam wyczulona na każdy szczegół, na zdanie zawieszone w powietrzu i pozornie bez sensu. Japonia opowiedziana przez Ishiguro przyciąga, niepokoi, ale przede wszystkim zachwyca.

Nic w tej książce nie jest opowiedziane bezpośrednio i dosłownie. To historia opowiedziana przez inna historię, złożona z okruchów wspomnień, które upchane zostały w najciemniejsze zakamarki pamięci i przez wiele lat maskowano ich istnienie. Genialnie, moim zdaniem, przedstawiony obronny mechanizm wyparcia, ochrony siebie przed sobą.

Etsuko jest Japonką mieszkającą w Anglii. Odwiedza ją córka Niki mieszkająca w Londynie. Ta wizyta wywołuje lawinę wspomnień o życiu w Nagasaki jakiś czas po wybuchu bomby atomowej. Furtka do świata, który wydawałoby się został zostawiony daleko w tyle, zostaje otwarta i pojawia się sen. Sen o huśtającej się dziewczynce. Niki jest drugą córką Etsuko i Anglika. Kiedyś była jednak jeszcze jedna, starsza córka. Keiko. Popełniła samobójstwo.
Kiedy Etsuko zaczyna snuć swoje wspomnienia o Nagasaki chcemy zapytać, ale po co? Co łączy wojenne Nagasaki i teraźniejszą senną, angielską prowincję i samobójstwo Keiko?
W Nagasaki Etsuko jest żoną Jiro. Dziwne to małżeństwo, wydaje się być zimne i sobie obce, co szczególnie widać, kiedy do ich domu przyjeżdża z wizytą pan Ogata, emerytowany nauczyciel, ojciec Jiro. Stosunki pomiędzy ojcem i synem są chłodne za sprawą Jiro, który usuwa w cień wszelkie okazje, aby pobyć z ojcem. Jiro to dziecko nowego pokolenia, które ma żal do swoich ojców za wpajanie im takiej a nie owej wizji rzeczywistości, a szczególnie wiary w cesarza. Jego ojciec zaś to przedstawiciel starego porządku, dochodzi więc do ścierania się starego z nowym. Ale czy tylko stara szkoła jest przyczyną chłodnych stosunków pomiędzy Jiro i Panem Ogata? Relacje pomiędzy Etsuko i Panem Ogatą są zgoła inne, dużo cieplejsze, poufałe, sugerują, że ich związek jest znacznie bliższy, niż się początkowo wydaje. Nic przecież nie wiemy o Etsuko i panu Ogata poza tym, że bardzo jej pomógł i wiele mu zawdzięcza.

Kogoś jeszcze wspomina Etsuko również mocno, jak swego męża i teścia. To ekscentryczna sąsiadka Sichiko i jej dziwna córka Mariko. Sichiko chce wyrwać się ze znękanej wojną Japonii, a na dodatek jest zakochana we wrogu – Franku-sanie, który jest Amerykaninem. W pogoni za swoimi mrzonkami często zostawia Marikę bez opieki, ta zaś coraz częściej wspomina o kobiecie, która chce ją zabrać.
"- Wiem, że to, co wydarzyło się w Nagasaki, było straszne - powiedziała Sachiko. - Lecz ten koszmar nie ominął także Tokio.. Sytuacja stale się pogarszała. Pod koniec żyliśmy w tunelach i zburzonych budynkach.- A ta kobieta... czy zginęła w czasie nalotu? - spytałam.
- Popełniła samobójstwo. Mówią, że poderżnęła sobie gardło. Nie znałam jej. Widzisz, Mariko wybiegła pewnego ranka, a ja ruszyłam za nią. Było wcześnie i ulice świeciły pustkami. Mariko wbiega w jakąś boczną uliczkę. Na jej końcu był kanał, a przy nim klęczała kobieta z rękami zanurzonymi po łokcie w wodzie. Młoda kobieta, bardzo chuda. Gdy ją zobaczyłam, od razu wiedziałam, że coś jest nie tak. Mariko też to wyczuła, bo nagle się zatrzymała. W pierwszej chwile myślałam, że ta kobieta jest ślepa, miała takie niewidzące oczy. Potem wyciągnęła ręce z kanału i pokazała nam, co trzyma pod wodą. To było niemowlę.
- Ile lat miała wówczas Mariko?
- Pięć, prawie sześć. Widziała też inne rzeczy w Tokio. Ciągle jednak pamięta tę kobietę".

Dlaczego więc Mariko ucieka przed Etsuko, która sama będąc w ciąży uważana jest za wspaniałą przyszłą matkę?

Czytanie tej książki, odkrywanie tej historii to jak patrzenie na świat przez okno zakryte wieloma warstwami woalu. Ściągamy jeden po drugim, spodziewając się czystego, klarownego widoku, a otrzymujemy zaś „A Pale View of Hills” (bo taki jest oryginalny tytuł książki, a tytułowe wzgórza nie pozbawione są znaczenia w tej opowieści). Wiele wątków wydaje się być zawieszonych w próżni, nieopowiedzianych do końca, ale mnie wydaje się, że jest tak, bo nie były one istotne w tej opowieści, służyły tylko do umiejscowienia, określenia jej okoliczności. 
Przeczytanie książki zajmuje niewiele czasu, dużo więcej przyjemności, bo dla mnie była to prawdziwa przyjemność, daje jej interpretacja. Czy jest tylko jedna? A może ta pierwsza, najbardziej oczywista, to tylko połowa prawdy, może ta druga połowa jest znacznie gorsza, taka, o której boimy się nawet myśleć?
Genialną zagadkę uknuł dla nas Kazuo Ishiguro.


____________
Kazuo Ishiguro, Pejzaż w kolorze sepii, przeł. Krzysztof Filip Rudolf, Wydawnictwo Albatros,  2009,  s. 247.



Image and video hosting by TinyPic